Tech

Taksówkarze jadą do premiera. "Walczymy o obronę miejsc pracy"

Taksówkarze jadą do premiera.

Taksówkarze wyjechali na ulice Warszawy i innych miast. Domagają się, aby wziąć ich pod uwagę w tarczy antykryzysowej. - Nasze przychody spadły nawet o 90 procent, większości z nas nie stać na opłacenie kosztów życia codziennego - piszą w petycji do wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego.

Uczestnicy zebrali się o godzinie 11 na błoniach Stadionu Narodowego. Tam zostały im przekazane szczegóły trasy przejazdu. - Kilkadziesiąt pojazdów zebrało się już na błoniach stadionu, przy dworcu. Samochody są obwieszone flagami biało-czerwonymi. Na miejscu jest też policja - przekazał około godziny 11.15 reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz.

Taksówkarze ruszyli tuż po godzinie 12. - Jadą bardzo bardzo powoli. To kolumna złożona z kilkudziesięciu, może nawet stu pojazdów - informuje Węgrzynowicz.

Reporterka TVN24 Małgorzata Mielcarek podaje z kolei jak ma wyglądać trasa przejazdu: - Sprzed Stadionu Narodowego taksówkarze ruszą Wałem Miedzeszyńskim i Trasą Łazienkowską w kierunku Alej Ujazdowskich przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Kolejny punkt to Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii na placu Trzech Krzyży, a potem Pałac Prezydencki.

W związku z protestem kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami niemal w całym mieście. - Ale jak usłyszeliśmy, protest specjalnie rusza o tej porze, żeby nie było takich dużych utrudnień w godzinach szczytu. Do godzin szczytu, które są przewidywane na popołudnie, już ten protest ma się zakończyć - informuje Mielcarek.

Protest taksówkarzy w WarszawieArtur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

Nieprzypadkowa data

"Jutro protestujemy na ulicach wielu polskich miast, by walczyć o obronę naszych miejsc pracy. Mimo złej sytuacji w jakiej znalazła się nasza branża, nie zostaliśmy wzięci pod uwagę przy projektowaniu branżowej tarczy antykryzysowej" - czytamy w oświadczeniu taksówkarzy.

Zaznaczą oni, że data protestu nie jest przypadkowa - w środę Senat będzie obradował nad ustawą w sprawie COVID-19. Taksówkarze upatrują w tym swojej szansy, bowiem ustawa ta określa rodzaj i charakter pomocy dla przedsiębiorców najbardziej poszkodowanych w wyniku wprowadzonych obostrzeń.

"Rozmawiamy z politykami, posłami, senatorami, dziennikarzami. Otrzymaliśmy potwierdzone informacje, że odpowiednia poprawka do ww. ustawy, która uwzględnia taksówkarzy zostanie poddana pod głosowaniu podczas obrad Senatu RP. To czy zostanie przyjęta zależy tylko od nas, od tego czy pokażemy swoją siłę i solidarność" - wyjaśnia Ogólnopolskie Porozumienie Taxi.

Taksówkarze ruszą sprzed Stadionu NarodowegoArtur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

Petycja do wicepremiera

W KPRM taksówkarze chcą złożyć petycję do wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. "Wprowadzone przez Rząd Prawa i Sprawiedliwości obostrzenia związane z pandemią wirusa Co-vid 19 w zakresie funkcjonowania gospodarki, a w szczególności lokali gastronomicznych, pubów, dyskotek, kin, teatrów, szkół i uczelni wyższych oraz przejście wielu firm w tryb pracy zdalnej, skutkują drastycznym spadkiem liczby osób korzystających z usług licencjonowanych taksówkarzy. Gospodarka to system naczyń połączonych i mimo, że taksówkarzom nie uniemożliwiono wykonywania pracy to w związku z ograniczeniem działalności w innych branżach również i my boleśnie odczuliśmy obowiązujące przepisy" - czytamy w petycji.

Taksówkarze twierdzą, że przez pandemię ich przychody spadły nawet o 90 procent i większość z nich nie jest w stanie uregulować płatności do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a także podatku dochodowego i podatku od towarów i usług.

"Nie stać nas również na opłacenie rat leasingowych użytkowanych jako taksówki pojazdów czy nawet kosztów życia codziennego. Bez wsparcia ze strony Rządu zostaniemy zmuszeni do zawieszenia, bądź nawet zamknięcia działalności" - alarmują taksówkarze.

Na koniec proszą o to, aby zagwarantować im świadczenia postojowe, zwolnienie z obowiązku opłacania składek z tytułu ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, a także pożyczki z urzędu pracy, podlegające umorzeniu po spełnieniu odpowiednich kryteriów

Warszawa nie jest jedynym miastem, gdzie planowane są protesty taksówkarzy. Podobne wydarzenia mają odbyć się również na ulicach Białegostoku, Bydgoszczy, Częstochowy, Katowic, Kielc, Krakowa, Łodzi, Płocka, Poznania, Rzeszowa czy Trójmiasta.