Tech

Terlecki: głosowanie korespondencyjne byłoby bezpieczniejsze

Terlecki: głosowanie korespondencyjne byłoby bezpieczniejsze

Głosowanie korespondencyjne byłoby z pewnością bezpieczniejsze - powiedział w środę wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Stwierdził również, że najnowszy projekt zmiany przepisów wyborczych był konsultowany między innymi z Pocztą Polską i policją.

- To są sprawy techniczne, które zostałyby przygotowane - stwierdził Terlecki zapytany o to, kto byłby odpowiedzialny za dostarczenie pakietów osobom, które 10 maja głosowałyby korespondencyjnie. Na stwierdzenie, że zostało mało czasu, odparł, że wciąż pozostaje 40 dni.

- Jeśli Senat to zamrozi, to wtedy nie zdążymy. Wtedy będą działać poprawki, które wprowadziliśmy, czyli głosowanie korespondencyjne odbędzie się tylko dla osób po 60. roku życia - zaznaczył Terlecki. Dodał, ze w jego opinii "wcale nie jest powiedziane, że byłaby niska frekwencja".

Terlecki opowiedział również na pytanie, czy działania rządu były konsultowane. - Odpowiednie służby się wypowiadały na ten temat. Pytaliśmy Pocztę (Polską - red.), policję, Ministerstwo Zdrowia. Poczta by na tym dobrze zarobiła, więc byłaby zainteresowana - stwierdził.

Sejm odrzucił poprawki Senatu

Sejm odrzucił we wtorek poprawki Senatu do noweli specustawy dotyczącej walki z koronawirusem, wykreślające z niej zmiany w Kodeksie wyborczym. W podpisanej przez prezydenta znalazły się więc zapisy umożliwiające głosowanie korespondencyjne osobom na kwarantannie i ponad 60-letnim.

Następnie posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt ustawy w sprawie szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich zarządzonych w 2020 roku. Zgodnie z projektem w wyborach tych możliwość głosowania korespondencyjnego przysługiwałby wszystkim wyborcom.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek (PiS) we wtorkowym orędziu zaapelowała do marszałka Senatu, aby izba ta zajęła się ustawą umożliwiającą korespondencyjne głosowania tak szybko, jak to możliwe, bo tylko wtedy przepisy mogłyby obowiązywać w dniu wyborów 10 maja.

Z komentarza marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego wynika jednak, że odnosi się do tego sceptycznie. "W dniu, w którym Sejm odrzuca nasze poprawki o powszechnych testach na koronawirusa, o dodatkach dla służby zdrowia i pomocy dla przedsiębiorców, ponowne wrzucanie tematu zmian w prawie wyborczym i oczekiwanie od Senatu, że będzie maszynką do głosowania, jest po prostu lekceważące" – napisał marszałek Senatu na Twitterze.