Tech

Wypadek polskiego autobusu z uczniami na Węgrzech. Do rannych jedzie konsul

Wypadek polskiego autobusu z uczniami na Węgrzech. Do rannych jedzie konsul
Do wypadku doszło w Kal na północnym wschodzie Węgier

Siedem osób zostało rannych, gdy wiozący uczniów z Polski autobus wjechał w poniedziałek do rowu na autostradzie M3 na Węgrzech - poinformowała agencja MTI. Ich obrażenia są niewielkie. Prawdopodobnie dziś lub jutro wyjdą ze szpitala.

Do wypadku doszło między miejscowościami Kal i Fuezesabony na północnym wschodzie Węgier po stronie autostrady M3 prowadzącej do Budapesztu, w pobliżu popularnego punktu turystycznego Rekettyes. W autobusie, który z nieznanych przyczyn zjechał z jezdni, znajdowały się 32 osoby.

W wypadku poszkodowanych zostało pięciu uczniów i dwoje opiekunów, w tym pilot wycieczki. Pal Gyorfi, rzecznik Państwowego Ratownictwa Medycznego przekazał agencji MTI, że pięć nastolatek w wieku od 17 do 18 lat oraz 40-letnia kobieta i 60-letni mężczyzna zostali przewieziony z obrażeniami do szpitala w Egerze.

Bez poważnych obrażeń. "Prawdopodobnie dzisiaj będą nocować w Budapeszcie"

- Uczestnicy polskiej wycieczki z Rymanowa, których autokar miał w poniedziałek wypadek na Węgrzech, są tylko lekko ranni i wkrótce wyjdą ze szpitala - powiedział polski konsul Marcin Sokołowski, który wyruszył na miejsce wypadku.

Mówiąc o siedmiu rannych osobach, konsul zaznaczył, że prawdopodobnie dzisiaj albo jutro zostaną wypisani ze szpitala. - Nie ma zagrożenia życia - zaznaczył, dodając, że według jego wiedzy na chwilę obecną, poszkodowani nie mają żadnych złamań.

Jak podkreślił Sokołowski, po grupę osób, które nie zostały ranne, jedzie zastępczy autokar, który przetransportuje je do Budapesztu. - Prawdopodobnie dzisiaj będą nocować w Budapeszcie w swoim hotelu - dodał.

Do wypadku doszło w Kal na północnym wschodzie Węgier

Najnowsze