Wideo

Oddałem wszystkie pieniądze, żeby pomóc najlepszemu przyjacielowi. A on kłamał!

Oddałem wszystkie pieniądze, żeby pomóc najlepszemu przyjacielowi. A on kłamał!
★ CHCESZ PODZIELIĆ SIĘ JAKĄŚ HISTORIĄ? PRZEŚLIJ JĄ NA PROFESJONALNY LEKTOR PODŁOŻY GŁOS, A ANIMATOR NA PODSTAWIE TEKSTU STWORZY FILMIK! ★ Subskrybujcie PRAWDZIWE HISTORIE! Cześć wam, mam na imię Ricky. Powiedzcie: czy zdarzyło wam się kiedyś cierpieć, ponieważ chcieliście komuś pomóc? Mnie tak. Oto opowieść o tym, jak złapałem złodzieja, ale zdecydowałem się puścić go wolno. Wszystko zaczęło się, kiedy w naszej szkole pojawił się nowy chłopak – Mike. Jak to zwykle bywa, miał problemy z adaptacją. A co gorsza, był nieśmiały i cichy. A więc oczywiście „fajniejsze" dzieciaki już od pierwszego dnia mu dokuczały. Było mi go żal i chciałem mu jakoś pomóc. Chyba dlatego, że doskonale rozumiałem, co czuje. Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać i wkrótce zostaliśmy przyjaciółmi. Spędzaliśmy razem dużo czasu w szkole oraz na zajęciach z muzyki. Czasami zapraszałem go do domu i graliśmy na Xboksie albo wspólnie robiliśmy coś innego. Dość szybko złapaliśmy świetny kontakt. Bardzo się z tego powodu cieszyłem, ponieważ Mike był w zasadzie moim jedynym bliskim kolegą. Zgrzyt w naszej przyjaźni nastąpił tuż po moich urodzinach. Rodzice dali mi w prezencie trochę pieniędzy i postanowiłem kupić sobie nową gitarę. Byłem bardzo zadowolony i chciałem podzielić się radością z Mikiem. Poprosiłem go, żeby do mnie przyszedł, usiedliśmy przed komputerem i zaczęliśmy przeglądać oferty w internecie. W końcu znaleźliśmy najlepszą. Tak jest, Fender Stratocaster! To nie jest zwykła gitara, to marzenie! Była droga, więc musiałem sprawdzić, czy na pewno mnie na nią stać. Zdjąłem pudełko z półki i przeliczyłem pieniądze. Zgadzało się idealnie! Już niedługo miałem wejść w posiadanie upragnionej gitary; może nawet założylibyśmy razem zespół! Byłem strasznie podekscytowany! A cieszyłem się jeszcze bardziej, ponieważ mogłem dzielić to szczęście z moim kumplem Mikiem! Poszedłem z ojcem do sklepu i od razu zauważyłem tę gitarę – oto ona! Dotknąłem ją, zdjąłem z wystawy i zagrałem parę riffów. O-Mój-Boże! Coś niesamowitego! Po prostu musiałem ją mieć! Sprzedawca włożył instrument do futerału i pozostało jedynie zapłacić. Wyjąłem pieniądze z pudełka i zacząłem liczyć. Ale niestety okazało się, że brakuje mi dwustu dolarów. Popatrzyłem zmieszany na tatę, a on dobrze wiedział, o co chodzi. Krótko mówiąc, tamtego dnia nie kupiliśmy gitary. Doszło za to do długiej i nieprzyjemnej rozmowy z moimi rodzicami, którzy pouczali mnie, że nie potrafię zarządzać swoimi finansami i że w końcu powinienem się tego nauczyć. Ale ja nie wydałem tych pieniędzy. Przysięgam! One zwyczajnie zniknęły! Jeszcze przed tygodniem miałem dokładną sumę, a z pudełka nie wziąłem ani centa. Chcąc wyjaśnić tę zagadkę, próbowałem sobie przypomnieć wydarzenia z poprzednich kilku dni i – niestety – poznałem odpowiedź. To Mike był w moim pokoju i przecież widział, gdzie trzymam pudełko. Musiał wziąć pieniądze, kiedy nie patrzyłem. Niech to diabli, tego się po nim nie spodziewałem. Byłem pewien, że jesteśmy przyjaciółmi. Zamierzałem rozwiązać ten problem pokojowo, bez informowania rodziców. Następnego dnia podszedłem do Mike'a i powiedziałem: „Wiem, że zabrałeś moje pieniądze. Chcę je z powrotem". Myślałem, że będzie się bronił, mówiąc, jestem w błędzie, bo on tego nie zrobił. Ale nie. Zaczął przepraszać i przyznał się do kradzieży. Jednak bardziej zaskoczyło mnie wyjaśnienie. Mike zdradził, że ma jakieś problemy rodzinne. Jego tata strasznie dużo pił i w ogóle się nim nie zajmował. Musiał więc samodzielnie robić zakupy, gotować, sprzątać w domu. A dodatkowo nie mieli pieniędzy. Oczywiście w tej sytuacji nie mogłem się na niego złościć za to, co zrobił. Było jasne, że potrzebuje wparcia, a ja, jako dobry przyjaciel, musiałem mu je okazać. Subskrybuj nasze kanały: JASNA STRONA: 5-minutowe Sztuczki: 5-MINUTOWE SZTUCZKI dla DZIECI: Muzyka: Epidemic Sound #Prawdziwehistorie