Biznes

47 milionów złotych kary za udostępnianie filmów w sieci. "Nie wyeliminujemy tego procederu jedną czy drugą karą"

47 milionów złotych kary za udostępnianie filmów w sieci.

Kara dla 25-latka, który nielegalnie rozpowszechniał w internecie tysiące filmów i pobierał opłaty za ich oglądanie niektórych na pewno odstraszy, a innych zmobilizuje do trochę lepszej ochrony - ocenił w programie "Wstajesz i weekend" w TVN24 Piotr Konieczny z portalu Niebezpiecznik.pl.

W tym tygodniu Sąd Apelacyjny w Białymstoku , który nielegalne rozpowszechniał w internecie tysiące filmów i pobierał opłaty za ich oglądanie. Otrzymał on karę roku więzienia w zawieszeniu, musi też zapłacić właścicielom praw autorskich ponad 47 mln zł. Wyrok jest prawomocny.

Zdaniem Piotra Koniecznego taka kara niektórych na pewno odstraszy, "a innych zmobilizuje do trochę lepszej ochrony". - Bo nie łudźmy się, nie wyeliminujemy tego procederu udostępniania nielegalnych materiałów w internecie, jedną czy drugą karą, bo te kary były od dawna - stwierdził.

Jak zauważył, "w tego typu środowiskach krążą zdjęcia z tak zwanych złotych blach, czyli specjalnych odznak, które otrzymują policjanci walczący z tymi przestępstwami gospodarczymi, z udziałem udostępnianiem materiałów cyfrowych w internecie".

Wyciek danych funkcjonariuszy publicznych

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa kilka dni temu wydało komunikat, w którym poinformowało o , którzy zgłosili się na szczepienia przeciwko COVID-19. Jako pierwszy informację w tej sprawie przekazał portal Niebezpiecznik.pl. Z informacji portalu wynika, że plik z danymi miał zostać udostępniony przez pracownika RCB w popularnym serwisie do wizualizacji danych ArcGIS.

- Niestety nie unikniemy tego, bo żyjemy w świecie, który jest coraz bardziej zinformatyzowany, ale zbieranie tak istotnych danych w jednym miejscu, a może raczej (...) udostępnienie tego pliku w serwisie, który jest dostępny w zasadzie dla każdego, kto się na nim zarejestruje, to jest problem - zauważył Konieczny.

Zwrócił przy tym uwagę na czynnik ludzki. - Systemy mogą być bezpieczne, systemom możemy nawet w pewnych sytuacjach zaufać, kiedy je przetestowaliśmy, natomiast człowiek, ta osoba, która siedzi za tymi systemami ona może niestety popełnić błąd, tragiczny błąd w skutkach - podkreślił ekspert.

- Jak mówimy w branży, to jest często problem między ekranem a krzesełkiem - dodał.

Większa aktywność oszustów

W ostatnich tygodniach obserwujemy wzmożoną aktywność cyberprzestępców. Zdaniem Koniecznego jest to spowodowane współczesnością. - Dokładnie tym, że żyjemy w czasach jakich żyjemy i korzystamy z systemów teleinformatycznych - wskazał.

- Codziennie są próby ataków, bo łatwo jest kogoś zaatakować nawet po drugiej stronie globu, wykraść dane, które mogą być bardzo przydatne, czy to na rynku całkowicie przestępczym, który dzisiaj się też zinformatyzował, czy to na rynku wielkich mocarstw, które dzisiaj też ze sobą walczą, ale nie w klasycznej wojnie, tylko również w tej wojnie internetowej - zauważył gość programu "Wstajesz i weekend" w TVN24.

Jak podkreślił, "informacja jest kluczem, informacja jest cenna, informacje będziemy sobie nawzajem wykradać, każdy kto może".