Biznes

Kanał Sueski to przy tym incydent. Prawdziwe problemy z dostawami zaczną się teraz

Kanał Sueski to przy tym incydent. Prawdziwe problemy z dostawami zaczną się teraz

Jeśli chcesz mieć prezenty dla rodziny na święta Bożego Narodzenia, już dziś zacznij robić zakupy. To nie żart – porty na południu Chin są kompletnie zatkane. Rozładowanie kolejek, jakie się przez to utworzyły, potrwa miesiącami.

Kanał Sueski to przy tym incydent. Prawdziwe problemy z dostawami zaczną się teraz
W chińskich portach rosną hałdy kontenerów. Już dziś wiadomo, że te zatory popsują nam świąteczne zakupy. (PAP/EPA, Alex Plavevski)
bEhuDeHV

Wybuch epidemii koronawirusa w południowych Chinach zablokował porty o kluczowym znaczeniu dla światowego handlu. Już dziś wiadomo, że rozładowanie zatorów, które się przez to tworzą, będzie trwać kilka miesięcy i spowoduje niedobory towarów w okresie świątecznych zakupów.

Sześciodniowa blokada Kanału Sueskiego przez kontenerowiec Ever Given była jedynie preludium do tego, co stanie się w najbliższym czasie. Chaos zaczął się rozwijać w zeszłym miesiącu, kiedy władze w południowej chińskiej prowincji Guangdong – gdzie znajdują się jedne z najbardziej ruchliwych portów kontenerowych na świecie – zawiesiły handel wzdłuż wybrzeża, aby opanować szybki wzrost liczby przypadków COVID-19.

Sytuacja z wirusem została opanowana, ale przywrócenie równowagi w handlu potrwa miesiącami. Zamknięte porty powoli wracają do pracy, ale cały globalny handel utknął. Bo blokada portu Yantian na północ od Hongkongu spowodowała zatory w innych portach w Guangdong (Shekou, Chiwan i Nansha). Efekt domina rozlał się na cały świat – kontenerowce dosłownie tłoczą się u wybrzeży Kalifornii, bo nie mają na razie po co wracać do Chin.

Zobacz także: Nie masz OC? Kary nie unikniesz. "Maksymalnie wynosi 5,6 tys. zł"

Eksperci cytowani przez CNN podkreślają, że sytuacja jest poważna. Zamknięcie tylko jednego portu w Yantian spowodowało większy zator niż blokada Kanału Sueskiego przez pechowy kontenerowiec "Ever Given". A to odbije się na zakupach pod koniec roku – towary po prostu nie dotrą do sklepów, na pewno nie w takiej ilości, jakiej będą potrzebować klienci.

Na dodatek rosną też koszty frachtu. Według londyńskiej firmy Drewry Shipping, stawki na ośmiu głównych trasach Wschód-Zachód wzrosły w porównaniu z zeszłym rokiem. Największy skok cen nastąpił na trasie z Szanghaju do Rotterdamu – koszt dostawy kontenera wzrósł pięciokrotnie.

, Nowy 7 min. temuChcemy kupować i produkować wszystko jak najtaniej .. każda złotówka rabatu cieszy skutki tego są marne, wyzysk ludzi słaba jakość. W kiedyś opierano się na godnej cenie i to jest podstawa zdrowego rynku.Znana firma e...12 min. temuDlatego my juz podnosimy ceny naszych wyrobow elektronicznych o blisko 150% od lipcaZałamka12 min. temuJuż w szkole podstawowej uczą, że podstawą gospodarki zdrowego kraju jest produkcja, później transport ( wg. opłacalności wodny , kolejowy i drogowy)a na końcu handel i usługi . Polska na nieszczęście stoi handlem i kultura. Hipermarkety kwitną , transport (o dziwo drogowy kosztem kolei ) też, a produkcja rozwija rozwinęła się u sąsiadów. Nasi politycy zachowują się jak nasi piłkarze na boisku, czyli "każdy wuj na swój strój". Dlaczego ?Załamka12 min. temuJuż w szkole podstawowej uczą, że podstawą gospodarki zdrowego kraju jest produkcja, później transport ( wg. opłacalności wodny , kolejowy i drogowy)a na końcu handel i usługi . Polska na nieszczęście stoi handlem i kultura. Hipermarkety kwitną , transport (o dziwo drogowy kosztem kolei ) też, a produkcja rozwija rozwinęła się u sąsiadów. Nasi politycy zachowują się jak nasi piłkarze na boisku, czyli "każdy wuj na swój strój". Dlaczego ?Genio1 godz. temuKolejne teorie niby spiskowe się okazują faktem ale i tam większość baranków wierzy w moc koronki i leci po najważniejsze antidotum świata nie wiedząc jakie powikłania ich czekają. I kto tu jest tak na prawdę foliarzem?