Biznes

Metoda "na stłuczkę". Co dziesiąte odszkodowanie jest wyłudzone

Metoda

Nawet w przypadku 10 proc. zlikwidowanych szkód majątkowych i wypłaconych świadczeń z ubezpieczeń firmy padają ofiarą oszustw i wyłudzeń - wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń. Najwięcej z nich dotyczy ubezpieczeń komunikacyjnych, gdzie skalę oszustw szacuje się na 270 mln złotych.

Metoda "na stłuczkę". Co dziesiąte odszkodowanie jest wyłudzone
Wciąż dużo jest w Polsce oszustów wyłudzających pieniądze metodą "na stłuczkę" (zdj. ilustracyjne). (Materiały WP, Getty Images)
bEoxnVHF

Co roku w Polsce ubezpieczyciele likwidują ponad 6,6 mln szkód w ubezpieczeniach majątkowych i wypłacają prawie 4,7 mln świadczeń z indywidualnych ubezpieczeń na życie - wynika z danych PIU, które podaje agencja Newseria.pl.

Część z nich jednak branża wypłaca, choć są wynikiem przestępstwa. Szacuje się, że w Europie nawet co dziesiąte odszkodowanie jest wypłacane w wyniku oszustwa.

Newseria pisze, że szacunki te można przełożyć także na polski rynek. W 2019 roku Polacy podjęli ponad 17,1 tys. udowodnionych prób oszustw ubezpieczeniowych na łączną kwotę 393,8 mln złotych - podaje PIU. Liczby te rosną rok do roku.

Zobacz także: Mocna podwyżka mandatów, nawet 5 tys. zł. Horała: Przepisy jeszcze latem lub wczesną jesienią

Cztery oszustwa na pięć dotyczy segmentu ubezpieczeń komunikacyjnych. Jednak ubezpieczyciele wyłapują coraz więcej prób wyłudzenia. Dotyczy to m.in. roszczeń składanych za rzekome uszkodzenia ciała w wyniku wypadku.

- Są dwie grupy tego typu wyłudzeń z tytułu zdarzeń drogowych. Pierwsza to oszuści, którzy działają w zorganizowanej, kilkuosobowej grupie, fingujący zdarzenia, które faktycznie nie miały miejsca. Sporządzają dokumentację, oświadczenia i na tej podstawie domagają się wypłaty od ubezpieczyciela - mówi sierż. sztab. Mariusz Kurczyk z Komendy Głównej Policji, cytowany przez portal Bankier.pl.

- Druga grupa to sytuacje, w których ktoś posiadający lekko uszkodzone auto chce je naprawić z ubezpieczenia innego uczestnika ruchu drogowego. W tym celu próbuje doprowadzić do kolizji, ale w taki sposób, żeby ten inny uczestnik ruchu został wskazany jako sprawca, z którego polisy zostaną pokryte szkody - wyjaśnia Mariusz Kurczyk.

W tym drugim przypadku policjant wskazuje dwie najpopularniejsze metody oszustw. Pierwszą można zaobserwować na rondach, gdzie oszuści poruszają się po zewnętrznym pasie ruchu i polują na kierowców, którzy chcą z niego zjechać z wewnętrznego pasa.

Drugi przypadek natomiast dotyczy fałszywej uprzejmości na niewielkich skrzyżowaniach równorzędnych. Kierowca znajdujący się po prawej stronie (a zatem mający pierwszeństwo), może go ustąpić innemu kierowcy poprzez np. gest głową czy ręką. Jednak jeżeli mamy do czynienia z oszustem, to ruszy on w momencie, gdy wystartuje "przepuszczony" samochód z lewej strony.

- Z punktu widzenia przepisów prawa to oszust jest osobą poszkodowaną - podkreśla sierżant sztabowy z KGP w rozmowie z Newserią, którą cytuje Bankier.pl.

Dowiedz się: Ubezpieczenie z funduszem inwestycyjnym. KNF zakazała sprzedaży ryzykownych polis

Oszukanego mógłby uratować zapis z wideorejestratora jazdy. Mariusz Kurczyk podkreśla, że takie nagranie może posłużyć jako dowód, ale tylko w przypadku, gdy będzie dobrej jakości.

, Poszkodowany ...39 min. temuA co z oszustwami popełnianych przez firmy ubezpieczeniowe gdzie podczas likwidacji szkód zauważają koszty naprawy i zaniżają wartość pojazdu przed szkodą powodując tym SZKODĘ CAŁKOWITĄ? W szczególności króluje tutaj spółka skarbu państwa PZU. Firmy ubezpieczeniowe takie jak PZU robią to w majestacie prawa wykorzystując swoje położenie MONOPOLISTY .młody47 min. temua państwo nie oszukuje ? jak oczami mam zmierzyć odległość od pojazdu na ekspresówce czy autostradzie dron to zmierzy do centymetra i przyślą mi mandat dada1 godz. temua czy arcy uczony sierżant sztabowy może sprecyzować co to znaczy nagranie dobrej jakości ?