Biznes

Ochrona dzieci w telewizji i internecie. "Rodzice mogą spać spokojniej"

Ochrona dzieci w telewizji i internecie.

Samoregulacje sprawdzają się doskonale, szczególnie jeżeli chodzi o ochronę najmłodszych w telewizji i internecie - powiedziała w TVN24 Agnieszka Kępińska-Sadowska, prezes Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy. Jak podkreśliła, "rodzice mogą spać spokojniej, dlatego że ta skuteczność jest bardzo wysoka". Agnieszka Kępińska-Sadowska zaznaczyła jednak, że "samoregulacja to jest połowa sukcesu".

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji na poniedziałkowej konferencji prasowej podała, że nadawców potwierdzają wysoką skuteczność tego rodzaju rozwiązań. KRRiTV podkreśliła wysoką skuteczność samoregulacji rynku mediów w Polsce.

- Samoregulacja jest to zdecydowanie najbardziej nowoczesna forma stanowienia prawa i jak sama nazwa wskazuje - oznacza, że, my, jako producenci, twórcy reklam, jako nadawcy, się sami regulujemy. Jesteśmy zrzeszeni w Radzie Reklamy i bierzemy na siebie ważne, dobrowolne zobowiązania - mówiła w TVN24 Agnieszka Kępińska-Sadowska, prezes Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy.

Ochrona dzieci przed niepożądanymi treściami

Jak podkreśliła, "samoregulacje, to są kodeksy dobrych praktyk, które w ostatnim czasie sprawdzają się doskonale, szczególnie (...), jeżeli chodzi o ochronę najmłodszych w telewizji i internecie".

Kępińska-Sadowska wyjaśniła, że w tym celu stworzono "Kartę Ochrony Dzieci w Reklamie". - Jeżeli chodzi o treści, przed którymi chcemy chronić naszych najmłodszych widzów, to my sobie bardzo dokładnie zdefiniowaliśmy w "Karcie Ochrony Dzieci w Reklamie", która jest jedną z naszych najnowszych samoregulacji. Lista tych negatywnych treści jest bardzo długa, poczynając od scen przemocy, przez zachęcanie małoletnich do wywierania presji na rodziców, przez podteksty seksualne, przez ukazanie jakichś sportów ekstremalnych i zagrożeń dla dziecka - tłumaczyła.

- Te wszystkie treści prawie w 100 procentach zostały wyeliminowane właśnie dzięki naszym staraniom samoregulacyjnym i też potwierdził to monitoring (...) Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - podkreśliła prezes Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy.

Agnieszka Kępińska-Sadowska wymieniła trzy kluczowe zalety samoregulacji, które decydują o ich skuteczności. - Po pierwsze, nie ma potrzeby ustanawiania przepisów prawa, ponieważ jest to nowoczesna, bardzo skuteczna forma nałożenia na siebie, na rynek tych dobrowolnych zasad. Po drugie, jest to bardzo elastyczne - stwierdziła. Jak wyjaśniała, widzimy mnóstwo zmian technologicznych, behawioralnych, a ustanowienie przepisów trwa.

- Po trzecie, jest to bardzo powszechne. Mamy ogromną rzeszę producentów, agencji reklamowych, nadawców zrzeszonych w Radzie Reklamy i możemy na siebie nakładać szeroko te zobowiązania, co więcej niektórzy nawet niepodlegający regulacji polskiej, na przykład nadawcy z koncesjami zagranicznymi, również stosują naszą samoregulację - dodała.

"Samoregulacja to jest połowa sukcesu"

Agnieszka Kępińska-Sadowska zaznaczyła jednak, że "samoregulacja to jest połowa sukcesu". - My się bardzo cieszymy, że to jest skuteczne, czujemy tę odpowiedzialność, ale bardzo istotna, uzupełniająca rola - tych skutecznych zapisów samoregulacyjnych w Polsce - to jest rola rodzica, opiekuna, żeby zwracał szczególną uwagę na to, co dziecko ogląda, gdzie ogląda - tłumaczyła.

Prezes Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy zwróciła uwagę, że jest również możliwość zgłaszania skarg na nieodpowiednie treści. - Każdy z państwa, jeżeli widzi przekaz, który go w negatywny sposób dotyka, który państwa zdaniem jest nieetyczny, może się zgłosić na stronę radareklamy.pl, tam jest specjalny formularz i można zgłosić skargę na takie przekazy reklamowe. Bardzo do tego zachęcam, dlatego że każdy z nas ma wpływ na to jak wygląda przestrzeń reklamowa i możemy wspólnie chronić naszych najmłodszych i zapewniać im bezpieczeństwo w internecie - podkreśliła.

- Rodzice mogą spać spokojniej, dlatego że ta skuteczność jest bardzo wysoka, natomiast apel do wszystkich, nie tylko rodziców, żeby zwracać uwagę i zgłaszać skargi na negatywne przekazy reklamowe, czy które państwa bulwersują - dodała Agnieszka Kępińska-Sadowska.