Biznes

PiS szykuje rewolucję w podatkach. Część przedsiębiorców zapłaci więcej

PiS szykuje rewolucję w podatkach. Część przedsiębiorców zapłaci więcej

Zmiany w zasadach opłacania składki zdrowotnej, podniesienie progu podatkowego oraz podwyżka kwoty wolnej - to niektóre rozwiązania, które według "Dziennika Gazety Prawnej" mogą się znaleźć w Nowym Ładzie, czyli nowym programie Prawa i Sprawiedliwości. Reforma systemu podatkowego ma objąć około 17 milionów Polaków.

Według gazety podatkowa rewolucja miałaby się odbyć w trzech krokach. Po pierwsze, planowana jest likwidacja lub znaczne zmniejszenie odliczenia w PIT składki zdrowotnej. Drugim ruchem jest podwyżka kwoty wolnej do 30 tys. zł rocznie, o czym wcześniej informowało Oko.press.

Z szacunków "DGP" wynika, że osoba zarabiająca 30 tys. zł rocznie, a więc 2,5 tys. zł miesięcznie na rękę, po wprowadzeniu nowego systemu dostałaby na rękę prawie 1,9 tys. zł więcej niż dziś. Wyliczenia oparto na założeniu, że kwota wolna urosłaby do 30 tys. zł, a jednocześnie zlikwidowano by odliczenie składki zdrowotnej od podatku - płacono by ją w pełnej wysokości od całych zarobków.

Jak dodano, konsekwencją radykalnej podwyżki kwoty wolnej będzie z kolei zwolnienie z podatku PIT emerytur i rent do wysokości 2,5 tys. zł.

Trzecim krokiem ma być podniesienie progu podatkowego z obecnych 85 tys. zł do 120 tys. zł, co byłoby pierwszym takim posunięciem od kilkunastu lat. Jak wskazano, te zmiany to uzupełnienie do obniżonej już z 18 do 17 proc. pierwszej stawki PIT.

Przedsiębiorcy mogą zapłacić więcej

"Jednymi z większych beneficjentów byłyby osoby z zarobkami w okolicy minimalnego wynagrodzenia. Zmiany w zasadach opłacania składki zdrowotnej oznaczać będą rewolucję dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, które także zapłaciłyby składkę proporcjonalną do dochodu. Dla wielu oznaczałoby to wzrost obciążeń" - podkreśla "DGP".

Chodzi o osoby rozliczające się zarówno według skali podatkowej, jak i liniowo. "Dziś przedsiębiorcy rozliczający się PIT płacą ryczałtową składkę na zdrowie. Jeśli wejdzie w życie nowa konstrukcja, to, po pierwsze, dla osób o dochodzie wyższym od 75 proc. przeciętnego wynagrodzenia składka będzie wyższa niż dziś" - wyjaśniono. Obecnie ryczałt jest naliczany właśnie od takiego wynagrodzenia.

"Po drugie, likwidacja możliwości odliczenia składki w PIT spowoduje, że zniknie mechanizm amortyzujący podwyżkę. W efekcie zmiany między starym a nowym systemem mogą być szczególnie dotkliwe dla tej grupy" - dodano.

"DGP" zwraca uwagę, że osoba prowadząca działalność gospodarczą z dochodem miesięcznym 12 tys. zł po opłaceniu pełnej składki na ZUS na rękę otrzyma dziś 8800 zł, po zmianach byłoby to ok. 690 zł mniej. "Stałoby się tak, gdyż składka zdrowotna wzrosłaby dla niej ponad dwukrotnie" - wyjaśniono. Wyliczenia oparto na założeniu, ze składka zdrowotna rośnie do 9 proc. i razem z emerytalną można ją odliczyć od podstawy opodatkowania.

Nowe rozwiązania mają być korzystne dla części firm. Zdaniem autorów zmian na podwyżce kwoty wolnej ma skorzystać 500 tys. firm, które mają dochody do 6 tys. zł miesięcznie.

Inne rozwiązania

Jak pisze gazeta, kolejny pomysł ma zachęcić polską emigrację do powrotu. "Zakłada on, że od 2022 r. w zeznaniach będzie można wskazać kwotę do opodatkowania niższą o 50 tys. zł, a w kolejnym baza do opodatkowania miałaby być niższa o 50 proc." - czytamy. Zaznaczono, że to nie jest nowy pomysł, bo wzmianki o nim pojawiły się już w ubiegłym roku.

Z informacji dziennika wynika też, że w proponowanych rozwiązaniach duży nacisk położono na kwestie równości płac. "I tak np. w firmach zatrudniających powyżej 250 osób pracownik mógłby zażądać, by w ciągu miesiąca pracodawca uzasadnił, z czego wynikają jego aktualne zarobki. Można byłoby też zażądać informacji o średnich zarobkach osób płci przeciwnej, które wykonują podobną pracę" - czytamy.

Gazeta pisze również, że jednym z istotnych wątków Nowego Ładu jest program inwestycji publicznych. "W związku z tym rozważane jest utworzenie funduszu, którym zarządzałby Bank Gospodarstwa Krajowego. Pieniądze pochodziłyby z emisji obligacji rozwojowych. Mógłby to być drugi filar finansowania inwestycji – oprócz 770 mld zł z unijnej polityki spójności i funduszu odbudowy" - wskazuje "DGP".

Dodatkowo - według dziennika - rozważana jest tzw. subwencja inwestycyjna. Jak wyjaśniono, ma ona wyrównać straty, jakie samorządy poniosłyby na zmianach w podatkach dochodowych.

Jednocześnie gazeta zaznacza, że część propozycji może jeszcze ulec zmianie lub nawet nie znaleźć się w ostatecznej wersji Nowego Ładu. "Niemniej te najbardziej fundamentalne nieoficjalnie potwierdzają nasi rozmówcy z obozu władzy" - zapewniono.

Kiedy poznamy szczegóły Nowego Ładu?

Konwencję programową Prawa i Sprawiedliwości, na której miała się odbyć prezentacja Nowego Ładu, czyli nowego społeczno-gospodarczego programu ugrupowania planowano na sobotę 20 marca, ale wcześniej rzeczniczka PiS Anita Czerwińska poinformowała, że ze względu na walkę z pandemią została ona przełożona.

Zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel kilka dni temu poinformował, że kierownictwo ugrupowania nadal nie zdecydowało o terminie prezentacji programu. - W tej chwili, ze względu na sytuację epidemiczną zarówno dla rządu jak i dla PiS najważniejszym tematem jest walka z pandemią. Kierownictwo PiS jeszcze nie zdecydowało, kiedy nastąpi prezentacja Polskiego Nowego Ładu - powiedział w rozmowie z PAP.

- Decyzja zostanie podjęta, gdy sytuacja związana między innymi z liczbą zachorowań zacznie się poprawiać. Na tę chwilę trudno wyrokować, kiedy się to stanie. Miejmy jednak nadzieję, że Polacy zastosują się do apeli dotyczących przestrzegania obowiązujących obostrzeń i wkrótce liczba zakażeń zacznie spadać - dodał Fogiel.

Zgodnie z zapowiedzią ugrupowania, Nowy Ład ma się składać z następujących obszarów: Plan na zdrowie, Uczciwa praca - godna płaca, Dekada rozwoju, Rodzina i dom w centrum życia, Polska - nasza ziemia, Przyjazna szkoła i kultura na nowy wiek, Dobry klimat dla firm, Czysta energia - czyste powietrze, CyberPoland 2025 oraz Złota jesień życia.

YouTube