Biznes

Polski gigant odzieżowy notuje duże wzrosty sprzedaży. "Jest dobrze, mieliśmy rekordowe wyniki"

Polski gigant odzieżowy notuje duże wzrosty sprzedaży.

Grupa LPP w pierwszym kwartale roku obrotowego 2021-2022 miała 21,5 miliona złotych zysku netto - poinformowano w raporcie. Wiceprezes spółki Przemysław Lutkiewicz widzi w sklepach stacjonarnych efekt odłożonego popytu.

Zysk operacyjny w pierwszym kwartale roku obrotowego 2021-2022, czyli w okresie luty-kwiecień, wyniósł 87,2 mln zł. Wynik operacyjny jest wyższy niż wcześniejsze szacunki spółki, które zakładały, że sięgnie on 70 mln zł. Dla porównania rok wcześniej grupa LPP miała 260,5 mln zł straty operacyjnej i 362 mln zł straty netto.

EBITDA grupy w pierwszym kwartale wyniosła 344,4 mln zł wobec 17,6 mln zł rok wcześniej. Przychody grupy wyniosły 2,35 mld zł, co oznacza wzrost w ujęciu rocznym o 99,4 proc.

Grupa LPP zarządza pięcioma markami: Reserved, House, Cropp, Mohito i Sinsay. Firma na krajowym rynku rywalizuje między innymi z hiszpańską spółką Inditex, do której należą marki takie jak Zara, Pull&Bear, Bershka, Stradivarius, Oysho, Zara Home oraz Massimo Dutti.

"Odłożony popyt się materializuje"

Grupa LPP przewiduje, że drugi kwartał będzie dla spółki dobry pod względem sprzedaży. - Mamy duży przełożony popyt z pierwszego kwartału na maj i czerwiec. Sprzedaż jest bardzo dobra, w maju mieliśmy rekordowe w historii spółki sprzedaże, czerwiec zapowiada się też rekordowo. Jest dobrze, odłożony popyt się materializuje - powiedział wiceprezes LPP Przemysław Lutkiewicz podczas wideokonferencji.

- Drugi kwartał na pewno będzie dobry. Pytanie co dalej - trzeci i czwarty kwartał to większe znaki zapytania - dodał.

Jak zauważył, mimo otwarcia sklepów stacjonarnych, sprzedaż w internecie rośnie rok do roku. - Nie są to wzrosty spektakularne, rzędu 15-25 procent, ale cieszy, że ten trend został utrzymany. Jakieś grono klientów zostało w internecie i nie wróci już do zakupów stacjonarnych - stwierdził Lutkiewicz.

Wskazał, że spółka czeka na ustabilizowanie sytuacji po stronie łańcuchów dostaw. - Mamy naprężenia związane z transportem z Azji. Liczymy, że w ciągu kilku, może kilkunastu miesięcy sytuacja się unormuje - powiedział wiceprezes LPP.

Jak wskazał, rosną ceny transportu, a niektóre statki są wycofywane z transportu z Azji do Europy. Grupa zaczęła więc częściowo korzystać z transportu kolejowego.