Biznes

Przełom? Polska „mała atomówka" może powstać już w 2029 r.

Przełom? Polska „mała atomówka

Kanadyjski koncern energetyczny OPG jako pierwszy na świecie zbuduje mały reaktor atomowy firmy GE Hitachi. Michał Sołowow – który ma prawo do stosowania tej technologii w Polsce – liczy, że inwestycja przetrze szlaki i pierwsza mała atomówka mogłaby powstać u nas już w 2029 r.

Konieczność spełnienia unijnych wymogów ochrony klimatu i wzrost cen uprawnień do emisji CO2 zmieni wkrótce polską energetykę w wielki plac budowy. Będziemy musieli zastępować wyeksploatowane elektrownie węglowe i przestawiać się na energię z farm fotowoltaicznych i wiatrowych a przede wszystkim z dużych reaktorów atomowych.

Rządowy Program Polskiej Energetyki Jądrowej zakłada, że pierwszy zostanie uruchomiony w 2033 r., a kolejnych sześć w dwuletnich odstępach. Do wyścigu o budowę u nas reaktorów zgłaszają się Amerykanie, Francuzi a także firma z Korei Południowej. Rządowy plan rekomenduje budowę reaktorów o dużej mocy rzędu 1000-1650 MW. Ale na świecie wdrażana jest technologia atomówek o małej mocy tzw. SMR.

Taki chce wybudować jedna z największych firm energetycznych w Kanadzie, Ontario Power Generation (OPG). Poinformowała właśnie, że z kilkunastu technologii małych reaktorów atomowych wybrała tę opracowaną przez japońsko-amerykański koncern GE Hitachi. Pierwsza mała atomówka BWRX-300 o mocy 300MW miałaby zacząć działać od 2028 r. w Darlington.

Polska producentem małych reaktorów atomowych?

Prawo do stosowania tej technologii w Polsce ma należąca do Michała Sołowowa spółka Synthos Green Energy, która podpisała stosowną umowę z GE Hitachi jeszcze w 2019 r. Spółki Sołowowa zawarły już wiele umów z zainteresowanymi SMR-ami firmami m.in. z kontrolowanym przez skarb państwa PKN Orlen, należącym do Zygmunta Solorza Zespołem Elektrowni PAK oraz CIECH-em Sebastiana Kulczyka. Im więcej będzie chętnych, tym według Synthos niższe będą koszty budowy reaktorów. Pierwszy może kosztować 1,1 mld euro, a kolejne – powstające co roku - 700-800 mln euro.

Inwestycje ma ułatwić fakt, że koncern GE od 30 lat działa w Polsce i współpracuje w energetyce z blisko 3 tys. krajowych firm. Co dziesiąta z nich może stać się częścią łańcucha dostaw przy budowie elektrowni z reaktorami BWRX-300. I do nich trafiłaby połowa wydatków związanych z budową m.in. na kluczowe elementy elektrowni jak turbina, generator, systemy hydrauliczne.

W polskich fabrykach już powstają elementy elektrowni jądrowych. We wrocławskiej fabryce GE Power powstał w 2019 r. 400 tonowy stojan generatora energii dla elektrowni jądrowej w Darlington w Kanadzie, czyli do kompleksu elektrowni, gdzie ma stanąć pierwszy BWRX-300.

Spółka Sołowowa liczy na to, że Polska mogłaby stać się regionalnym centrum produkcji małych reaktorów atomowych, bo interesują się nimi już Czechy i Estonia.

Budowa SMR w Polsce. Zgody i licencje

Synthos ma nadzieję, że dzięki współpracy z Kanadyjczykami i GE Hitachi, łatwiej będzie mu uzyskać zgodę Państwowej Agencji Atomistyki na budowę SMR w Polsce. Procedury Agencji są bardzo podobne do tych stosowanych przez kanadyjskiego regulatora – Canadian Nuclear Safety Commission - i opierają się w dużym stopniu na rekomendacjach Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.

Proces licencjonowania SMR w Kanadzie jest na zaawansowanym etapie. OPG przygotowuje – według informacji Synthos - wstępny raport bezpieczeństwa nowego reaktora, który musi dołączyć do wniosku o wydanie pozwolenia na budowę BWRX-300. Spodziewa się, że ostateczny raport urzędu dozoru jądrowego dostanie w listopadzie 2022 r.

Dla Sołowowa to będzie gwarancja, że technologia jest bezpieczna, a duże doświadczenie GE Hitachi w energetyce jądrowej – reaktor BWRX-300 to dziesiątą generacja tzw. reaktorów wodnych wrzących - zapewni, że inwestycja powstanie w wyznaczonym terminie i po ustalonych kosztach.

Przedstawiciele Orlenu i Zygmunta Solorza zapewniają, że ten projekt nie stoi w sprzeczności z rządowymi planami budowy dużych elektrowni jądrowych.

Co po Czarnobyl? Przyszłość elektrowni atomowych - KŚ wyjasnia