Biznes

Rewolucja klimatyczna w UE. Polacy zagrożeni energetycznym ubóstwem

Rewolucja klimatyczna w UE. Polacy zagrożeni energetycznym ubóstwem

Wzrost kosztów związanych z restrykcyjną polityką klimatyczną Unii Europejskiej dla najmniej zamożnych polskich gospodarstw domowych oznacza groźbę tzw. ubóstwa energetycznego – oceniają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).

Rewolucja klimatyczna w UE. Polacy zagrożeni energetycznym ubóstwem
Rewolucja klimatyczna w UE. 10 proc. najbiedniejszych gospodarstw domowych w Polsce jest zagrożona energetycznym ubóstwem. (Pixabay, TomCam)
bEpIXOAB

Redukcja emisji w Unii Europejskiej dzięki częściowemu zniesieniu darmowych uprawnień i wprowadzeniu CBAM sięgnie 14 proc. w 2030 roku. Natomiast w reszcie świata – zaledwie 0,3 proc.

W przypadku Polski odnotowano największy negatywny wpływ każdego wariantu CBAM na dochód rozporządzalny 10 proc. najuboższych gospodarstw domowych.

Zobacz też: Rachunki za prąd znowu wzrosną. Czego się spodziewać po rewolucji klimatycznej UE?

"Dla tej grupy najuboższych gospodarstw oznacza to wzrost narażenia na skutki ubóstwa energetycznego” – czytamy w analizie PIE.

Zobacz także: Dorsz z przyłowu, mimo zakazu. Ekspertka: Nie można tego jeść

Czym jest CBAM? Chodzi o pakiet pakiet Fitfor55, który Komisja Europejska przedstawiła 14 lipca. W ramach tego pakietu KE zaproponowała ochronę europejskich producentów przed konkurencją z zagranicy.

Ochrona ta ma się odbywać na podstawie nałożenia opłaty na importowane produkty, czyli tzw. granicznego podatku węglowego (oficjalna nowa nazwa to Mechanizm dostosowawczy ceny dwutlenku węgla na granicy – ang. Carbon Border Adjustment Mechanism – CBAM).

Zobacz też: Praca w policji. Na start 3,9 tys. zł na rękę. Chyba, że masz mniej niż 26 lat

Podatek ma objąć 5 sektorów: stali i żelaza, aluminium, cementu, nawozów i energii elektrycznej. KE przedstawiła kilka wariantów wprowa[1]dzenia opłat na granicach od 2026 r. – od formy podatku akcyzowego do konieczność kupowania certyfikatów. Preferowanym przez KE wariantem jest jednak stopniowe wprowadzenie konieczności zakupu certyfikatów przez importerów.

, XXX18 min. temuZ gazem nas ograli a elektrownie węglowe będziemy wyłączać. Podatki od CO2, itd. Panele to lipa, bo w zimie słońca mało i kogo stać żeby je co kilka lat wymieniać. A jak walnie gradem albo jak spalą nam cały dom? Pompy i inne ustrojstwa bez prądu nie działają a poza tym serwis jest drogi. Jeszcze trochę, to ubóstwo energetyczne będzie polegać na tym, że pozostanie nam siedzieć w zimnych domach w kufajkach i grzać się wódką! Dlatego zostawiam swój leciwy piec w którym w razie konieczności mogę spalić wszystko. A te unijne dyrektywy uderzają głównie w biedotę jaką jesteśmy na tle reszty Europy. Jak będę zarabiał tyle co Niemiec na podobnym stanowisku, wtedy pomyślę nad ekologią.edy30 min. temupotem kolejki za micha ryzu doprowadzili nas na skraj nedzy