Biznes

Rybacy w desperacji. Rząd: pomoc była, jesteśmy zaskoczeni

Rybacy w desperacji. Rząd: pomoc była, jesteśmy zaskoczeni

Wędkarze rekreacyjni otrzymali w 2020 roku z budżetu państwa bezzwrotne dotacje w kwocie 14 milionów złotych – odpowiedział minister infrastruktury protestującym rybakom, którzy w sobotę blokowali drogę na Hel. Protestujący uważają, że rząd zapomniał o armatorach rybołówstwa rekreacyjnego.

Rybacy w desperacji. Rząd: pomoc była, jesteśmy zaskoczeni
Protest rybaków.. Rząd odpowiada na chłodno. (Adam Warżawa)
bEpKjtFN

Sobotni protest dotyczył zakazu połowów dorsza we wschodniej części Bałtyku. Zakaz został przedłużony jesienią zeszłego roku i obowiązuje do tej pory. Organizatorzy protestu uważają, że rząd zapomniał o armatorach rybołówstwa rekreacyjnego.

Armatorzy zajmujący się rybołówstwem rekreacyjnym są w ciężkim położeniu po decyzji Unii Europejskiej, która wprowadziła od stycznia 2020 roku zakaz połowu dorsza we wschodniej części Morza Bałtyckiego, także połowu rekreacyjnego. Zakaz został wprowadzony ze względu na fatalny stan populacji tego gatunku w Bałtyku.

Armatorzy rybołówstwa rekreacyjnego blokowali w sobotę w godz. 9-14 drogę wojewódzką na wyjeździe z Władysławowa na Półwysep Helski, przechodząc przez przejście dla pieszych. Rybaków wspierali rolnicy zrzeszeni w Agrounii, na czele z jej liderem Michałem Kołodziejczakiem.

Zobacz także: Dorsz z przyłowu, mimo zakazu. Ekspertka: Nie można tego jeść

"W związku z tragiczną sytuacją armatorów rybołówstwa rekreacyjnego postanowiliśmy przystąpić do wznowienia akcji protestacyjnych. Do dnia dzisiejszego podpisane porozumienie z ówczesnym Ministrem Gospodarki Morskiej Markiem Gróbarczykiem nie zostało zrealizowane. We wszystkich polskich portach stoją statki, które już nie wrócą do zawodu” – informowali protestujący.

Zobacz też: Agrounia protestuje. Jej zwolennicy blokują ważną trasę. "Wara od rolników"

Co na to rząd? Ministerstwo infrastruktury wydało komunikat, w którym czytamy, że w 2020 roku wędkarze rekreacyjni w związku z brakiem możliwości kontynuowania działalności spowodowanym wystąpieniem stanu epidemii otrzymali z budżetu państwa bezzwrotne dotacje w łącznej kwocie 14 mln zł.

Resort wyjaśnia, że wsparcie finansowe mogło zostać przyznane przedsiębiorcy w związku z wycofaniem jachtu komercyjnego z działalności poprzez jego zezłomowanie, przekazanie albo przystosowanie do wykonywania innej działalności. Pomoc ta miała na celu wsparcie przedsiębiorców, którzy nie mogli kontynuować działalności w następstwie wystąpienia COVID-19.

- Pomoc otrzymali wszyscy wnioskodawcy, którzy spełnili bardzo niewygórowane warunki formalne. Wsparcie wynosiło od 200 do 600 tys. zł na jednego wnioskodawcę. Dlatego jesteśmy zaskoczeni pojawiającymi się w przestrzeni publicznej głosami krytyki, jakoby wędkarze rekreacyjni pozostali bez wsparcia ze strony państwa w czasie pandemii. To nieuzasadnione twierdzenie - powiedział, wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk.

, Jaa18 min. temuChyba trzeba tu TANOSA.Wmm51 min. temuJak można zakazywać połowu dorsza jak on nie ma co w Bałtyku jeść gdyż kutry wielkogabarytowe wyławiają ryby którymi żywi się dorsz kto wie ten wie ale unia nic nie wie dlatego się rozwali Anglia już przejrzała na oczyObserver56 min. temuCzy to rybacy cry biznes bo małe kutry sprzedane za ojro.OPINIA1 godz. temuNiech zmienią zawód a po zatym to naciągacze pazerni wiem to z własnej obserwacjiPiotr1 godz. temuA to w bałtyku nie ma innych ryb niż dorsz?