Kultura

10 filmów, które przypomną wam, jak ważne jest niezależne dziennikarstwo

10 filmów, które przypomną wam, jak ważne jest niezależne dziennikarstwo

Media się zmieniają, ale istota pracy dziennikarzy pozostaje ciągle ta sama. Filmy o tym powstawały pół wieku temu i powstają nadal. Może warto sięgnąć po któryś, żeby przypomnieć sobie, o co idzie dziś gra?

Sieć (1976), reż. Sidney Lumet

Ten słodko-gorzki film o wiadomościach telewizyjnych ma ponad 40 lat, a jego przesłanie jest teraz równie aktualne jak kiedyś. Legendarne przemówienie Howarda Beale'a, zaczynające się od „Jestem wściekli jak diabli” odnosi się i do dzisiejszej sytuacji telewizji, którą politycy usiłują traktować jak zabawkę w rękach władzy, która ma służyć do sterowani wyborcami.

Wszyscy ludzie prezydenta (1976), reż. Alan J. Pakula

Niesamowicie trzymający w napięciu (mimo że dobrze znamy zakończenie) thriller polityczny, który dla wielu z nas dziennikarzy jest momentem zero - to od tego seansu chcieliśmy wejść do zawodu dziennikarza.

Fabuła? Dwóch reporterów Washington Post na tropie afery, która pozbawiła Nixona prezydentury. Dustin Hoffman i Robert Redford przed, Alan J. Pakula za kamerą. Majstersztyk.

Człowiek z marmuru (1976), reż. Andrzej Wajda.

Film-symbol czasów: wybitna Krystyna Janda i jej brawurowo zagrana Agnieszka - postać młodej reżyserki telewizyjnej walczącej o prawo do poszukiwania społecznej i historycznej prawdy w systemie powszechnie obowiązującej propagandy.

Bez znieczulenia (1978), reż. Andrzej Wajda

Opowieść o szanowanym dziennikarzu, któremu życie zaczyna się znienacka sypać na wszystkich płaszczyznach. Jerzy Michałowski traci uprzywilejowaną pozycję w zawodzie i zajęcia ze studentami dziennikarstwa. Dla Wajdy inspiracją do powstania filmu były szykany ze strony ówczesnego wiceministra kultury Janusza Wilhelmiego, który próbował zniszczyć Wajdę jako filmowca.

„Bez znieczulenia” to film o życiu w systemie politycznym, w którym władza ma środki, by kasować obywateli według własnego uznania.

Informator (1999), Michael Mann

Pracujący dla stacji CBS Lowell Bergman (Al Pacino) jest producentem „60 minut”, za jego namową , Jeffrey Wigand, były pracownik koncernu tytoniowego, udziela wywiadu, który obnaża prawdę o niemoralnych i łamiących prawo praktykach branży tytoniowej. Film Michaela Manna jest oparty na faktach.Efektem zeznań Wiganda były procesy wytoczone przez 50 stanów siedmiu największym koncernom tytoniowym.

Na żywo z Baghdadu (2002), reż. Mick Jackson

Oparta na faktach historia amerykańskich dziennikarzy rozgrywająca się podczas wojny z Zatoce Perskiej w 1991 roku.

Ten nakręcony dla telewizji HBO film pokazuje przełomowy moment w historii CNN - to był dokładnie to miejsce i ten czas, gdy do szerokiej świadomości dotarło, jaką moc oddziaływania, także na sytuację geopolityczną, może mieć 24-godzinna sieć informacyjna.

Michael Keaton jest znakomity jako producent CNN Robert Wiener.

Good Night and Good Luck (2005), reż. George Clooney

Film George'a Clooneya o tym, jak Edward R. Murrow obalił senatora Joe McCarthy'ego. Legendarny dziennikarz stacji CBS walczył o to, by telewizja pozostała medium niezależnym zarówno od nacisków władzy, jak sponsorów i reklamodawców.

Spotlight (2015), reż. Tom McCarthy

Laureat Oscara za najlepszy film roku 2015 opowiada o głośnym śledztwie dziennikarzy „The Boston Globe” w sprawie pedofilii w kościele katolickim. To „Wszyscy ludzie prezydenta” pokolenia X i Y, film mistrzowsko obrazujący żmudną pracę reportera w drodze do prawdy.

Czwarta władza (2017), reż. Steven Spielberg

Spielberg opowiada o dziennikarzach "Washington Post", którzy pod koniec lat 60. stanęli przed dylematem, czy należy opublikować dokumenty dowodzące sięgających cztery dekady wstecz nadużyć amerykańskiego rządu. Działania prezydenta USA doprowadzają do konfliktu pomiędzy dziennikarzami a rządem.

Obywatel Jones (2019), reż. Agnieszka Holland

W latach ’30 sławny reporter „New York Timesa” Walter Duranty kopiował w artykułach stalinowską propagandę, a gdy rzetelność jego relacji z ZSRR podważył młody walijski dziennikarz Gareth Jones, Duranty go zdyskredytował.

To nie jest oczywiście film tylko o dzielnym Walijczyku, ani film tylko o przerażającym Hołodomorze, który Gareth jako pierwszy opisał w prasie, ale też film o nas tu i teraz, o naszym stosunku do prawdy i przyzwoleniu na oszustwo w sferze publicznej i prywatnej, o tym, jak istotne jest dociekanie faktów.