Kultura

Bronisław Cieślak nie żyje. "Sympatyczny, serdeczny, bardzo koleżeński"

Bronisław Cieślak nie żyje.

Bronisław Cieślak zmarł po ciężkiej chorobie w wieku 77 lat. Zadebiutował w serialu "Znaki szczególne", a niedługo później dostał główną rolę porucznika Borewicza w kultowym "07 zgłoś się". - Mimo tego że ostatnie miesiące i lata swojego życia był strasznie poniewierany chorobą, nigdy na to się nie skarżył, nie narzekał - relacjonował w TVN24 publicysta Leszek Mazan.

Bronisław Cieślak urodził się w 1943 roku. Pracował jako dziennikarz Polskiego Radia i Telewizji Polskiej. W latach 70. zaczął zajmować się aktorstwem.

Zadebiutował w serialu "Znaki szczególne", a niedługo później dostał główną rolę porucznika Borewicza w kultowym "07 zgłoś się". Szerokiej publiczności przypomniał się rolą detektywa Bronisława Malanowskiego w serialu "Malanowski i partnerzy" emitowanym od 2009 roku.

Bronisław CieślakWitold Rozmysłowicz/CAF/PAP

Kariera polityczna

Bronisław Cieślak zaangażował się też w politykę. Od 1971 do 1990 roku był członkiej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Później, w 1997 roku, dostał się do Sejmu z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Kadencję posła przedłużył w wyborach w 2001 roku, pełnił funkcję rzecznika klubu SLD.

W 2005 i 2007 kandydował w kolejnych wyborach parlamentarnych, ale nie zdobył mandatu.

Bronisław CieślakPiotr Polak/PAP

Jak Cieślak dostał rolę Borewicza?

Rolę, która przyniosła mu największą popularność - porucznika Borewicza - bezkompromisowego w walce z przestępcami oficera MO, otrzymał, jak sam wspomniał, dzięki reżyserowi serialu Krzysztofowi Szmagierowi.- On, mając cztery scenariusze serialu, zastanawiał się, kto ma grać. Pewnego dnia wsiadł do pociągu i, nie uprzedzając mnie o tym, z Warszawy przyjechał do Krakowa. Dotarł na moje siódme piętro i stanął w moich drzwiach. Człowiek, którego nigdy wcześniej nie widziałem. Natomiast nazwisko - skojarzyłem. On powiedział: "Dzień dobry, nazywam się Krzysztof Szmagier". I zamilkł. "Szmagier, Szmagier, Przygody psa Cywila", odpowiedziałem - wspominał Cieślak, cytowany przez Polską Agencję Prasową.- Krzysztof uśmiechnął się. Potem, a było to wcześnie rano, wypiliśmy pewnie z dziesięć po kolei herbat i zaczęliśmy rozmawiać o serialu. Miał on się nazywać "Przygody porucznika Wolskiego", ale ostatecznie widzowie poznali go jako "07 zgłoś się". Kręciliśmy na raty 21 filmów z tej serii, w pięciu podejściach, przez 12 lat. Pierwsze scenariusze Krzysztof pisał, nie znając mnie. Ale już pisząc następne, tworzył je jakby pode mnie, także w znaczeniu prywatnym - mówił o początkach serialu.

"Trochę go ten Borewicz zaczął męczyć"

W TVN24 Bronisława Cieślaka wspominał publicysta związany z Krakowem Leszek Mazan.

- Pamiętam, jak zaczynał karierę telewizyjną. Pracowałem wtedy w lokalnej telewizji w Krakowie. Usłyszeliśmy audycję radiową o jakimś doktorze, który skonstruował podnośnik do badania ludzkiego barku. Autorem tego świetnie prowadzonego programu był niejaki Bronisław Cieślak. Ściągnęliśmy go na górę i tam zaczęła się jego przygoda z telewizją - wspominał.

Tam też "rozpoznali go filmowcy, zapraszając do udziału w '07 zgłoś się'".

Jak mówił Mazan, kiedy Cieślak "zaczął grać porucznika Borewicza, to jeszcze mu sprawiało przyjemność, że ludzie go jednoznacznie kojarzyli, rozpoznawali na ulicach". - Potem trochę go ten Borewicz zaczął męczyć. Zwłaszcza, że równocześnie kręcił też programy telewizyjne, publicystyczne - dodał.

Bronisław Cieślak - mówił gość TVN24 - był "szalenie dowcipnym człowiekiem". - Rozmawiać z nim, to była żywa przyjemność. Sympatyczny, serdeczny, bardzo koleżeński, uśmiechnięty. Mimo tego że ostatnie miesiące i lata swojego życia był strasznie poniewierany chorobą, nigdy na to się nie skarżył, nie narzekał - powiedział Mazan.

Bronisław Cieślak zmarł w wieku 77 lat po ciężkiej chorobie.