Kultura

"Nosorożec". Ołeh Sencow prezentuje zwiastun swojego nowego filmu

Najnowszy film w reżyserii ukraińskiego aktywisty społecznego Ołeha Sencowa, którego pięcioletnie uwięzienie w rosyjskim łagrze poruszało opinię publiczną, trafi do polskich kin 10 grudnia. "Nosorożec" zaliczył międzynarodową premierę w konkursowej sekcji Orizzonti na festiwalu w Wenecji. W Polsce film pokazywano w Konkursie Międzynarodowym Warszawskiego Festiwalu Filmowego oraz na festiwalu Ukraina!.

"Nosorożec" to dramat kryminalny, rozgrywający się na Ukrainie w latach 90., podczas transformacji Związku Radzieckiego. Młody człowiek o pseudonimie Nosorożec zaczyna jako drobny złodziejaszek i szybko wspina się w przestępczej hierarchii. Zna tylko przemoc i okrucieństwo. Nie ma nic do stracenia. Czy w końcu znajdzie szansę na odkupienie? Według reżysera Ołeha Sencowa nie jest to jednak po prostu film o gangsterach. - To opowieść o człowieku, który żył w tamtych czasach, który przeszedł wiele prób, niósł coś w sobie, próbował poukładać swoje życie. Nie nastawiam się na pokazanie zabójstwa jednego człowieka przez drugiego; interesuję się tym, co czuje zabójca, dokonując morderstwa oraz po tym, kiedy już zabił, jak żyje z takim brzemieniem i dlaczego… - opowiada Sencow.

"Nosorożec". Do głównej roli przesłuchano ponad 700 byłych więźniów, personel wojskowy i sportowców

Tytułowy Nosorożec to młody mężczyzna, mocny i sprawny fizycznie, wyjątkowe połączenie siły, spokoju i lekkomyślności. Po raz pierwszy spotykamy go na ulicach małego postsowieckiego miasteczka, które odegrało kluczową rolę w kształtowaniu jego charakteru. Obserwujemy, jak dorasta na tle wzlotów i upadków swojego życia rodzinnego. Kolejne wydarzenia z jego życia przebiegają według schematu wspólnego dla epoki życia sowieckiego: jeść lub być zjedzonym, bić lub być bitym. Nosorożec, odważny i fizycznie potężny, szybko awansuje w hierarchii lokalnego gangu przestępczego, stając się wkrótce jego przywódcą. Ale nie jest to kariera bez katastrofalnych błędów z jego strony. 

Poszukiwania odtwórcy głównej roli były długim procesem. Jak mówi reżyser Ołeh Sencow: 

Główną rolę gra debiutant, odkryty podczas trwającego dziesięć miesięcy castingu, podczas którego przesłuchano ponad 700 byłych więźniów, personel wojskowy i profesjonalnych sportowców. Obsada drugoplanowa składa się z zawodowych aktorów, którzy pomagają głównemu bohaterowi dorastać do jego roli, rozwijać się jako postać, poruszać się w synchronizacji z kamerą i budować zespół, który pomaga zachować poczucie autentyczności.

Ołeh Sencow to reżyser, scenarzysta, były więzień polityczny i działacz polityczny. Międzynarodowa premiera jego debiutu filmowego "Gamer" odbyła się w 2011 roku na festiwalu w Rotterdamie. Po aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku, Sencow został aresztowany przez FSB, oskarżony o planowanie aktów terrorystycznych i potajemnie przewieziony do Moskwy. Mimo braku dowodów skazany na 20 lat łagru o podwyższonym rygorze.

Przez pięć lat trwała globalna kampania #FreeOlegSentsov o jego uwolnienie, w której główną rolę odegrały Europejska i Polska Akademia Filmowa. W więzieniu napisał powieść i zbiór opowiadań, zza krat wyreżyserował także film "Numery" (Berlinale Special 2020) na podstawie własnego scenariusza. 7 września 2019 roku Sencow został uwolniony z łagru w ramach wymiany więźniów między Rosją a Ukrainą. Filmowiec nie ustaje w działaniach na rzecz oswobodzenia wszystkich więźniów ukraińskich, pozostających w rosyjskich więzieniach. 

"Nosorożec" został zrealizowany w koprodukcji ukraińsko-polsko-niemieckiej ze wsparciem Funduszu Rady Europy Eurimages. Z polskiej strony koproducentem jest Apple Film Production, to firma kierowana przez Dariusza Jabłońskiego, Violettę Kamińską i Izabelę Wójcik. Dla Apple Film to już trzeci projekt we współpracy z Ołehem Sencowem.