Opinie

Czystki w MSZ. „GW" twierdzi, że to budowanie „politycznego skansenu"

Czystki w MSZ. „GW
Specjaliści dostają wypowiedzenia, a osoby związane z PiS zacierają ręce na nowe posady – analizuje sytuację w MSZ „Gazeta Wyborcza”. Jak podaje, od wejścia w życie nowej ustawy o służbie zagranicznej, w MSZ panują czystki. 162 pracowników, z czego 112 mających stopień dyplomatyczny, pożegnało się już z resortem.

Przypomnijmy, że przegłosowana przez PiS ustawa o służbie zagranicznej znacząco zmieniła zasady panujące w MSZ. W myśl nowych przepisów ścieżka dyplomatycznej kariery jest dużo łatwiejsza i nie musi obejmować odpowiedniego wykształcenia i znajomości języków obcych. „Gazeta Wyborcza” podaje, że w MSZ zapanowały również swego rodzaju czystki. Od wejścia przepisów w życie, 162 pracowników, z czego 112 mających stopień dyplomatyczny, pożegnało się już z resortem.

Jak czytamy, powodów robienia czystek, ma być kilka. Wielu dyplomatów ma odchodzić z powodu odpowiedniego wieku emerytalnego, jest także, informuje gazeta, wielu pracowników, którzy „nie podobają się centrali”. W ich miejsce PiS ma szykować „swoich ludzi”. „Gazeta Wyborcza” opisuje także schemat działania, który polega na kierowaniu niewygodnych pracowników do działu zajmującego się archiwami, co ma być swoistym wstępem do zwolnienia.

PiS buduje „polityczny skansen”?

– Zmiana w MSZ polega mniej więcej na tym, że Witold Waszczykowski mimo ostrej retoryki starał się utrzymać w gmachu fachowców. Jacek Czaputowicz, choć został określony przez prezesa Kaczyńskiego jako eksperyment, starał się dbać o kształcenie kadr ministerstwa. Natomiast ministrowi Zbigniewowi Rauowi powierzono zadanie całościowego przejęcia ministerstwa przez partię rządzącą, i to zadanie realizuje – mówi gazecie wieloletni ambasador w Paryżu Tomasz Orłowski, który również pożegnał się z pracą.

Zdaniem gazety, MSZ ma pełnić rolę „politycznego skansenu”, w którym swoje miejsce mieliby zasłużeni politycy PiS.