Opinie

Jarosław Kaczyński przyznaje się do błędu: To się nie powinno zdarzyć

Jarosław Kaczyński przyznaje się do błędu: To się nie powinno zdarzyć
Jarosław Kaczyński zapewnia w rozmowie z „Sieciami”, że zostaną wyciągnięte wnioski z błędów, które popełniono w „Polskim ładzie”. Jednocześnie prezes PiS uderza w opozycję.

Wejściu w życie nowych przepisów podatkowych towarzyszy ogromne zamieszanie. Tuż po nowym roku okazało się, że część pracowników, m.in. nauczyciele i policjanci, otrzymało niższe wynagrodzenia. Na rząd spadła fala krytyki, a premier musiał przepraszać. W piątek wieczorem minister finansów Tadeusz Kościński podpisał rozporządzenie zmieniające technikę poboru zaliczek. Według informacji RMF FM, część polityków PiS i Solidarnej Polski domaga się wyciągnięcia konsekwencji personalnych za zaistniałą sytuację, ale decyzje jeszcze nie zapadły.

Zamieszanie wokół „Polskiego ładu”. Kaczyński komentuje

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Sieci” zapewnia, że „nikt nie straci” na „Polskim ładzie”. „Przyczyną jednorazowej mniejszej wypłaty w niektórych przypadkach był błąd w naliczaniu podatków. Jest już korekta rozporządzenia ministra finansów, które zostanie tak poprawione, by te błędy się nie mogły powtórzyć” – oświadczył prezes PiS. „To się nie powinno zdarzyć. Wnioski z tego zostaną wyciągnięte” – zaznaczył.

Kaczyński „prosi” jednak, by „widzieć to wszystko w odpowiedniej skali”. „My błędy popełniamy, jak każdy człowiek, ale umiemy je skorygować, wycofać się z błędnych poczynań, przeprosić. Nie zmienia to faktu, że ogólna jakość naszych rządów jest w porównaniu do tego, co prezentowali nasi poprzednicy, jak niebo i ziemia” – stwierdził.

„Polski Ład nie miał szczęścia”

Prezes PiS broni założeń „Polskiego ładu”. „To był bardzo dobry i prorozwojowy plan, nie idealny, bo po drodze były potrzebne korekty i zmiany, ale w sumie bardzo potrzebny” – przekonywał. „Można powiedzieć, że Polski Ład nie miał szczęścia. Został natychmiast zaatakowany przez opozycję, czego się można było spodziewać” – dodał Kaczyński.