Opinie

Jeden tweet posła Lewicy i Błaszczak musiał wstrzymać przetarg. MON wyda pieniądze inaczej

Jeden tweet posła Lewicy i Błaszczak musiał wstrzymać przetarg. MON wyda pieniądze inaczej
Jeden tweet posła Lewicy sprawił, że MON musiało dosyć szybko ogłosić wstrzymanie przetargu. Teraz zamiast mobilnych ołtarzy do żołnierzy trafią „kamery nasobne”.

Poseł klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek nagłośnił na Twitterze nietypowe plany zakupowe polskiego wojska. Jak wynikało z dokumentu, w latach 2021-2022 MON chciało kupić 300 mobilnych ołtarzy (40 jeszcze w tym roku, resztę w kolejnym).

W skład takiego mobilnego ołtarza polowego – wynikało z opisu – wchodzą m.in. walizka wraz z rozkładanym stolikiem ołtarzowym, krzyż, alba kapłańska czy pulpit ołtarzowy. Sprawę, o której napisał Śmiszek, podchwyciły też media, zwłaszcza że planowany zakup 300 mobilnych ołtarzy to wydatek liczony nie w dziesiątkach, a setkach tysięcy złotych.

Poseł Lewicy wspominał o tym zresztą na Twitterze, wyliczając, że w Polsce nie ma pieniędzy „na szpitale, na nauczycieli, na ratowników medycznych”, a są na komplety liturgiczne. Poseł pisał o tym w sobotę wieczorem.

MON wycofuje się z przetargu na mobilne ołtarze polowe. Tak zdecydował Błaszczak

Po tym, jak sprawę nagłośniono, w niedzielę 17 października Ministerstwo Obrony Narodowej wydało komunikat o decyzji szefa MON Mariusza Błaszczaka. Jak się okazało, minister podjął decyzję o wstrzymaniu postępowania (przetargu – red.) na zakup mobilnych ołtarzy polowych.

„Decyzją ministra Mariusza Błaszczaka postępowanie na zakup mobilnych ołtarzy polowych zostanie wstrzymane. Pieniądze, które miały być przeznaczone na ten cel, zostaną wydane na kamery nasobne dla żołnierzy pełniących służbę na granicy polsko-białoruskiej” – padło w komunikacie MON.