Opinie

Komisja Senatu ds. Pegasusa. Ujawniono, kto zostanie wezwany na początek

Komisja Senatu ds. Pegasusa. Ujawniono, kto zostanie wezwany na początek
Przewodniczący komisji ds. Pegasusa Marcin Bosacki wyjaśnił, że na początek do złożenia wyjaśnień zostaną wezwani będą eksperci z Citizen Lab, którzy ujawnili przypadki inwigilacji. Do udziału w pracach senackiego zespołu nie zgłosili się politycy PiS.

Senat podczas obecnego posiedzenia powołał komisję ds. Pegasusa. Ma ona za zadanie wyjaśnić przypadki nielegalnej inwigilacji, ich wpływu na wybory oraz dotyczyć reformy służb specjalnych. Na przewodniczącego wybrano Marcina Bosackiego. Członkami komisji będą Jacek Bury, Gabriela Morawska-Stanecka, Michał Kamiński, Magdalena Kochan, Sławomir Rybicki i Wadim Tyszkiewicz.

W czwartek doszło do konferencji prasowej, na której przedstawiono szczegóły związane z pracą komisji. Rozpocznie ona prace w poniedziałek o godz. 14.00 w gmachu Senatu. Bosacki powiedział, że pierwszymi osobami, które zostaną wezwane do składania wyjaśnień będą eksperci z Citizen Lab przy Uniwersytecie w Toronto, którzy odnaleźli ataki Pegasusem na telefonach senatora Krzysztofa Brejzy, mecenasa Romana Giertycha oraz prokurator Ewy Wrzosek.

Komisja ds. Pegasusa. Znane pierwsze szczegóły

Morawska-Stanecka podkreśliła, że członkowie komisji będą chcieli wyjaśnić, w jaki sposób system został zakupiony i czy doszło do tego w sposób legalny. – Musimy naszym obywatelom powiedzieć, czy są możliwości nielegalnej ich inwigilacji, ich życia i jaki jest zakres tej inwigilacji i jakie to niesie konsekwencje i zagrożenia dla każdego obywatela – mówiła wicemarszałek Senatu.

Kamiński zaznaczył, że dwa miejsca w komisji czekają na senatorów z PiS. – Równie ważne jest zaproszenie na obrady naszej komisji najważniejszych polityków w państwie polskim – ocenił polityk. Rybicki wyraził nadzieję, że „standardy współpracy między władzą ustawodawczą a wykonawczą będą dotrzymane”. Tyszkiewicz ostrzegł, że celem prac komisji jest sprawienie, aby w przyszłości rządy autorytarne nie wykorzystywały nowych technologii do walki z opozycją.