Opinie

Nowa polityczno-sportowa funkcja Ryszarda Czarneckiego. „Myślę, że to państwa nie dziwi"

Nowa polityczno-sportowa funkcja Ryszarda Czarneckiego. „Myślę, że to państwa nie dziwi
Od lat Ryszard Czarnecki poza sprawowaniem mandatu posła czy europosła, pozostaje blisko polskiego sportu. Jego nowa funkcja w Prawie i Sprawiedliwości może pozwolić mu połączyć te dwie pasje, choć możliwe, że politykę może opuścić w razie zwycięstwa w nadchodzących wyborach... w PZPS.

Ryszard Czarnecki, obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości, w swojej długiej politycznej karierze zajmował różne stanowiska, od posła po wiceministra, szefował ZChN, był członkiem Samoobrony, a także wiceszefem Parlamentu Europejskiego. W ostatnich latach, mimo politycznej aktywności, często zajmuje stanowiska ściśle związane z polskim sportem.

Czarnecki działa w Polskim Komitecie Olimpijskim, był nawet jego oficjalnym delegatem na letnie igrzyska w Tokio. Zasiada też w Polskim Związku Piłki Siatkowej, jest tam wiceprezesem do spraw międzynarodowych. Niedawno zapowiedział, że w zbliżających się wyborach na prezesa PZPS, będzie jednym z kandydatów. Złożył wówczas pewną obietnicę.

– Zapowiedziałem już moim zwolennikom, że w razie wyboru przestanę angażować się w politykę krajową – dziś mówię to po raz pierwszy publicznie – mówił w rozmowie z portalem Sportowe Fakty.

Ryszard Czarnecki pełnomocnikiem PiS ds. sportu

Już po tych zapowiedziach europosła, 15 września, okazało się, że do sporej już listy stanowisk i funkcji może dopisać kolejną. Podczas konferencji prasowej rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Anita Czerwińska ogłosiła, że Ryszard Czarnecki został pełnomocnikiem PiS do spraw sportu.

– Uważamy, że sport jest bardzo ważną częścią życia społecznego, widzimy bardzo duży potencjał w polskich sportowcach, w polskim sporcie i chcemy położyć także na to akcent, także z naszej strony, politycznej, partyjnej – tak tłumaczyła tę decyzję komitetu PiS Czerwińska, dodając, że Czarnecki działa w Polskim Komitecie Olimpijskim, jak i w PZPS. – Myślę, że to państwa nie dziwi – podsumowała rzeczniczka PiS.