Opinie

Robert Wiktor Fidura-Porycki do prymasa Polski: Składam rezygnację

Robert Wiktor Fidura-Porycki do prymasa Polski: Składam rezygnację

- Składam rezygnację z zasiadania w radzie Fundacji Świętego Józefa – napisał Robert Wiktor Fidura-Porycki do prymasa Polski, abp. Wojciecha Polaka.

Jak dodał, "nie jest w stanie w zgodzie ze swoim sumieniem firmować działań Konferencji Episkopatu Polski, w której zasiadają tacy ludzie jak (Andrzej) Dzięga i (Sławoj Leszek) Głódź, jak (Edward) Janiak, (Andrzej) Dziuba i dziesiątki innych".

"Dowiaduję się o kolejnych sprawach, których nie umiem nazwać cywilizowanym językiem. Okazuje się, że Dzięga, jak i emeryt Głódź, ale także ponad 90 proc. biskupów, skoncentrowali swoją działalność na dyskredytację nieumarłych, na torpedowanie pomocy" - uzasadnia Fidura-Porycki w swoim liście do prymasa.

Przypomnijmy, Rada Fundacji Świętego Józefa działa przy episkopacie.

Robert Wiktor Fidura-Porycki padł w przeszłości (w wieku 14 lat) ofiarą wykorzystywania seksualnego przez księdza.

. "Przewielebni, (...) wnoszę, abyście złożyli swoje urzędy i oddali się do dyspozycji Franciszka PP" - pisał, a swoją sugestię uzasadniał łacińską sentencją "Nemo iudex in causa sua", czyli "Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie".

Fidura-Porycki w październiku 2018 roku opowiedział o doznanej krzywdzie biskupowi, udzielił też wywiadu w tej sprawie polsatnews.pl.