Opinie

Szef gabinetu Gowina nagle zrezygnował. Został nagrany?

Szef gabinetu Gowina nagle zrezygnował. Został nagrany?
Tomasz Michałowski to bliski współpracownik Jarosława Gowina. Zastępca sekretarza generalnego Porozumienia, a od jesieni 2020 r. także szef gabinetu politycznego wicepremiera i ministra rozwoju. Nieoczekiwanie i po cichu odszedł z obu tych funkcji. Z ustaleń „Wprost” wynika, że Michałowski mógł zostać zmuszony do odejścia, ponieważ miał zostać nagrany. On sam zaprzecza i twierdzi, że zrezygnował z powodów osobistych.

Informacja o rezygnacji Tomasza Michałowskiego nie została podana opinii publicznej. Inni pracownicy Jarosława Gowina dowiedzieli się o niej z intranetu. Z systemu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii wynika, że Michałowski zrezygnował z funkcji, którą pełnił od października 2020 roku, 12 kwietnia br. W Gabinecie Politycznym Gowina zastąpił go z dnia na dzień Krzysztof Boguta – człowiek Marcina Ociepy, sekretarza stanu w MON.

Nagłe odejście

Raptem przed miesiącem lokalne portale z Nowego Sącza (stamtąd pochodzi Michałowski) informowały, że bliski współpracownik wicepremiera Gowina awansował w strukturach Porozumienia i zaczął pełnić funkcję zastępcy sekretarza generalnego. Wraz z powrotem Gowina do rządu i objęcia przez niego resortu rozwoju, Tomasz Michałowski został też szefem jego gabinetu.

Wcześniej, gdy Gowin był wicepremierem i szefem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, także pełnił tę funkcję.

Kwietniowa rezygnacja Michałowskiego z obu ważnych funkcji jest więc nagła i co najmniej zastanawiająca.