Opinie

W PiS zabrakło przekazu dnia? Szydło uważa, że pomoc KE to „bezmyślny gest". Kamiński pisze o swojej „satysfakcji"

W PiS zabrakło przekazu dnia? Szydło uważa, że pomoc KE to „bezmyślny gest
Komisja Europejska przeznaczyła 700 tys. euro na pomoc migrantom przy polsko-białoruskiej granicy. Politycy PiS decyzję KE oceniają w skrajnie różny sposób. Była premier Beata Szydło uważa, że to „gest zły i kompletnie bezmyślny”, a do tego „działanie na rzecz Łukaszenki”. Natomiast szef MSWiA Mariusz Kamiński pisze o swojej „satysfakcji”.

Komisja Europejska zapowiedziała, że przekaże osobom koczującym na granicy polsko-białoruskiej pomoc humanitarną wartą 200 tys. euro. Dary trafią do potrzebujących za pośrednictwem Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca. UE zabezpieczyła również dodatkowe 500 tys. euro na kolejne towary pierwszej potrzeby. Szefowa KE Ursula von der Leyen podkreślała jednak, że to do Aleksandra Łukaszenki należy powstrzymanie kryzysu, który jej zdaniem wywołał on celowo.

Teraz okazuje się, że w PiS najwidoczniej brakuje „przekazu dnia”, który ustalałby, jak oceniać decyzję KE. Politycy tej partii, i to czołowi, wyrażają skrajnie różne opinie. Krytyczna jest była premier, obecnie europosłanka, Beata Szydło. „Przeznaczenie przez Komisję Europejską 700 tys. euro na pomoc dla sprowadzanych przez Białoruś migrantów jest działaniem na rzecz Łukaszenki. To gest zły i kompletnie bezmyślny, szczególnie w kontekście braku realnej pomocy KE dla setek więźniów politycznych na Białorusi”- napisała na Twitterze.

Zupełnie inne zdanie ma szef MSWiA Mariusz Kamiński. „Z satysfakcją przyjąłem decyzję KE dot. przekazania 700 tys. euro dla organizacji międzynarodowych i humanitarnych na pomoc dla migrantów na granicy po stronie” – napisał. Jak dodał, traktuje to jako odpowiedź na apel resortów spraw wewnętrznych Polski i krajów nadbałtyckich „wzywający do podjęcia natychmiastowych działań przez te organizacje”.

„Czy Mateusz Morawiecki, który przekaz jest wersją oficjalną?”

Politycy opozycji i komentatorzy zastanawiają się, co właściwie rząd PiS myśli o pomocy Komisji Europejskiej. „Czy Mateusz Morawiecki wyjaśni, który przekaz jest wersją oficjalną?” – pyta na Twitterze Borys Budka.