Opinie

Władimir Putin ostrzy pazury na Ukrainę? USA wysyłają patrolowce

Władimir Putin ostrzy pazury na Ukrainę? USA wysyłają patrolowce
Sekretarz stanu USA Antony Blinken obawia się działań Rosji przy granicy z Ukrainą – cytuje jego wypowiedź Reuters. Do Morza Czarnego zbliżają się amerykańskie patrolowce, które mają być wsparciem dla Ukrainy.

Rosja gromadzi swoje wojska przy granicy z Ukrainą. Działania te są odczytywane w różnoraki sposób. Może to być klasyczna prowokacja i pokaz siły, w którym Rosja wiedzie prym, albo presja na Ukrainę i wspierające ją Stany Zjednoczone, zmierzająca do wytworzenia nowego konfliktu w tym regionie.

Swoje obawy w sprawie tego, co dzieje się przy ukraińskiej granicy wyraził sekretarz stanu USA Antony Blinken. Reuters cytuje jego wypowiedź, w której stwierdza, że sytuacja ta napawa go niepokojem. – Stany Zjednoczone mają realne obawy, podzielane również przez naszych europejskich partnerów i Ukrainę, zaniepokojoną możliwością ataku na jej terytorium ze strony Rosji – wskazał.

USA wysyła Ukrainie patrolowce

Jak z kolei przypomina PAP, na Ukrainę już wysłano dodatkowe posiłki. To dwa patrolowce, które zbliżają się do Morza Czarnego. To część większego pakietu bezpieczeństwa dla Ukrainy, którego zamysłem jest pomoc dla tego kraju w starciu z Rosją. USA od 2014 roku, czyli momentu, w którym Rosja zaanektowała Półwysep Krymski, udziela pomocy Ukrainie.

Na sytuację na Ukrainie z niepokojem powinna również zerkać Polska. Mocarstwowe zapędy Rosji odżywają bowiem co jakiś czas. Wielu ekspertów wskazuje również, że w trwającym właśnie kryzysie migracyjnym na polsko-białoruskiej granicy, Rosja również odegrała znaczącą rolę. Sam prezydent Rosji Władimir Putin odcina się od tych zarzutów i wskazuje, że nie ma żadnych dowodów na ich potwierdzenie. Faktem jest jednak, że niezależność białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki praktycznie nie istnieje, a jego działania są mocno powiązane z planami, jakie wobec tego kraju ma Rosja.