Opinie

„Zarzucam, że podległa ministrowi sprawiedliwości prokuratura...". Marian Banaś znów w parlamencie

„Zarzucam, że podległa ministrowi sprawiedliwości prokuratura...
– Zarzucam, że podległa ministrowi sprawiedliwości prokuratura dokonuje czynów, które można uznać za naruszenie praworządności – mówił podczas spotkania z parlamentarzystami Marian Banaś. Szef NIK powtórzył szereg zastrzeżeń do działań śledczych.

Prezes Najwyższej Izby Kontroli wciąż jest na wojennej ścieżce z rządzącymi, a co jakiś czas jesteśmy świadkami kolejnych odsłon batalii. Marian Banaś twierdzi, że podejrzenia wobec niego są bezpodstawne i są fabrykowane przez służby, z kolei prokuratura chce postawić mu zarzuty.

Niedawno RMF FM informowało z kolei, że śledczy nie dopatrzyli się przestępstwa po zawiadomieniu Banasia. Chodziło o posiedzenie kolegium NIK z 21 lipca, gdy rozpatrywano krytyczne wobec Ministerstwa Sprawiedliwości wyniki kontroli Funduszu Sprawiedliwości. Banaś zarzucał swojemu zastępcy Tadeuszowi Dziubie, że ten, choć był na posiedzeniu kolegium, to nie uczestniczył w głosowaniu. To w ocenie Banasia miało na celu opóźnienie lub nawet uniemożliwienie prac nad dokumentem.

Marian Banaś w parlamencie. Szef NIK z „zarzutami” do prokuratury

Opozycja jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu na linii Banaś-Zjednoczona Prawica krytykowała nominację byłego ministra finansów na szefa NIK, ale sytuacja się zmieniła, gdy ten postawił się rządzącym. Banaś jest często zapraszany na różne posiedzenia komisji, na których przedstawia swoje racje.

Tak było też w czwartek 2 grudnia, gdy Marian Banaś pojawił się w parlamencie, tym razem na zaproszenie Parlamentarnego Zespołu Obrony Praworządności, podczas którego dyskutowano na temat „potencjalnych naruszeń prawa wobec NIK i Prezesa NIK ze strony Prokuratora Generalnego i organów prokuratury”. Na spotkaniu obecny był m.in. marszałek Senatu Tomasz Grodzki, który mówił o tym, jak ważne jest, by NIK pozostała niezależnym organem kontrolnym.

Z kolei wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka podnosiła: – Dzisiejsze posiedzenie jest niezwykle ważne, dlatego że mamy do czynienia z czymś, co w demokratycznym państwie prawa nie ma prawa się wydarzyć. Z naciskiem i presją na konstytucyjny organ, na prezesa Najwyższej Izby Kontroli i tym samym na NIK.

Marian Banaś uderzał w podobne tony, opisując, że choć Najwyższa Izba Kontroli skierowała niemal 200 zawiadomień do prokuratury po różnych kontrolach, ale większość z nich została umorzona lub nie podjęto śledztw. Prezes NIK wystosował też swego rodzaju oskarżenie wobec prokuratury, mówiąc:

– Zarzucam, że podległa ministrowi sprawiedliwości prokuratura dokonuje czynów, które można uznać za naruszenie praworządności. Czyny te między innymi są związane z niepodejmowaniem postępowań z zawiadomienia prezesa NIK składanych na podstawie wystąpień pokontrolnych. Z bezprawnym zachęcaniem osób tymczasowo pozbawionych wolności do składania fałszywych zeznań na Mariana Banasia.

Banaś powiedział też na spotkaniu, że wszystkie działania prokuratury wobec niego traktuje jako „dążenie do wymuszenia jego rezygnacji”. – Dlatego dzisiaj proszę o pomoc, aby zarówno Sejm, jak i Senat, oba organy władzy ustawodawczej pomogły bronić niezależności NIK i żeby pomogły chronić praworządność – apelował.