Polska

"Cios w kilka milionów gospodarstw domowych". Apel do premiera

Polski Alarm Smogowy apeluje do premiera Mateusza Morawieckiego o nielikwidowanie korzystnego dla prosumentów systemu rozliczeń za energię produkowaną w przydomowych instalacjach. Organizacja wystosowała w tej sprawie list do szefa rządu.

Chodzi o nowelizację ustawy - Prawo energetyczne oraz ustawy o odnawialnych źródłach energii, którą Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekazało do konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych. Resort zaproponował likwidację tak zwanych opustów, dzięki którym prosumenci (jednocześnie producent i konsument energii) mają możliwość w sposób barterowy, za darmo odzyskać do 80 proc. wyprodukowanej energii.

Zmiany miałyby wejść w życie od początku 2022 roku i objąć gospodarstwa, które zaczną korzystać z fotowoltaiki po tej dacie.

Polski Alarm Smogowy (PAS) wystosował w czwartek list do premiera Mateusza Morawieckiego. "Apelujemy do Pana Premiera o utrzymanie, w najbliższych latach, systemu opustów, dla gospodarstw domowych, które decydują się na ogrzewanie elektryczne bądź pompę ciepła. Takie rozwiązanie przyczyni się do przyspieszenia działań zmierzających do rozwiązania problemu zanieczyszczeń powietrza w Polsce" – czytamy w liście do premiera.

"Cios w kilka milionów gospodarstw domowych"

Projektowane przez resort klimatu zmiany – według organizacji – utrudnią walkę o czyste powietrze i są "ciosem w kilka milionów gospodarstw domowych, które w najbliższych latach planują zamontować fotowoltaikę na dachu". Jak podkreślili autorzy listu, fotowoltaika jest atrakcyjna, ponieważ zapewnia tańszą energię elektryczną.

W liście do premiera zwrócono uwagę, że w ostatnim czasie wiele gospodarstw domowych zdecydowało się na inwestycję w przydomową produkcję energii elektrycznej. Sukcesem okazał się też program Mój Prąd oraz możliwość skorzystania z termomodernizacyjnej ulgi podatkowej. "Połączenie tych instrumentów z systemem opustów spowodowało, że liczba prosumentów sięga już pół miliona" – napisał Polski Alarm Smogowy.

Organizacja przywołała wyniki badania Sunday Polska, zgodnie z którymi 67 proc. właścicieli domów jednorodzinnych planuje instalacje fotowoltaiczne w najbliższych trzech latach – grupa ta obejmuje 3,7 miliona gospodarstw domowych, w których mieszka ok. 10 milionów osób.

"Rozwój przydomowej fotowoltaiki ma zasadnicze znaczenie dla walki o czyste powietrze. Już teraz w ramach programu Czyste Powietrze 20 proc. beneficjentów decyduje się na wymianę starego kotła na paliwa stałe (węgiel, drewno) na pompę ciepła. Wiele osób wybiera taką inwestycję ze względu na możliwość skorzystania z atrakcyjnego systemu rozliczeń i dostępu do taniej energii elektrycznej dzięki przydomowej fotowoltaice" – ocenił lider Polskiego Alarmu Smogowego Andrzej Guła.

PAS wskazuje, że do wejścia w życie zmian możemy spodziewać się tłumów chętnych żeby zamontować panele fotowoltaiczne. Natomiast po 1 stycznia 2022 roku "istnieje poważne ryzyko, że wiele firm, które weszło niedawno na rynek paneli fotowoltaicznych zacznie bankrutować".

Jakie straty?

, że w przypadku wejścia proponowanych przepisów, rachunki roczne za prąd wzrosną z poziomu kilkudziesięciu do prawie 1100 złotych.

Portal wysokienapiecie.pl przygotował wyliczenia na podstawie rządowego projektu ustawy. Wynika z nich, że za prąd przekazywany do sieci gospodarstwo domowe otrzymywałoby 256,22 zł/MWh, ale kupować już musiałoby po 667 zł/MWh. W efekcie gospodarstwo domowe, które po 1 stycznia założy instalację fotowoltaiczną, zamiast obecnych 62 złotych zapłaci 1078 złotych rocznie za prąd. Co oznacza, że inwestycja w panele stanie się mniej opłacalna.

TVN24 BiS

Ministerstwo wyjaśnia

Koniec systemu opustów dla prosumentów pojawił się w nowym projekcie zmian Prawa energetycznego i ustawy o OZE. Dokument zakłada też m.in., że prosumenci wchodzący na rynek po 2021 r. otrzymają możliwość sprzedaży tzw. sprzedawcy zobowiązanemu całości nadwyżek energii elektrycznej po średniej cenie rynkowej z poprzedniego kwartału. Inne podmioty niż sprzedawcy zobowiązani będą mogły jednak zaoferować inne, lepsze warunki sprzedaży.

Resort klimatu tłumaczy, że zmiany są konieczne, by dostosować polskie prawo do unijnych regulacji.

"Prawo do sprzedaży nadwyżek energii elektrycznej będzie miało charakter bezterminowy i umożliwi uwzględnienie rzeczywistej wartości energii elektrycznej wprowadzanej do sieci przez prosumentów. Jednocześnie proponowane mechanizmy oraz planowane wsparcie inwestycyjne będą umożliwiały zwiększenie wykorzystania energii na własne potrzeby w czasie bieżącym oraz jej rzeczywistego magazynowania" - wskazuje MKiŚ.

Resort przekonuje też, że proponowane zmiany to wstęp do głębokiej przebudowy rynku, polegającej na umożliwieniu w przyszłości właścicielom mikroinstalacji sprzedawania wyprodukowanej przez siebie energii bezpośrednio innym odbiorcom, bez udziału profesjonalnych sprzedawców.

Lider PO Borys Budka zaapelował w czwartek do rządu, by wycofał się z planowanych zmian dotyczących fotowoltaiki, które w jego ocenie uderzą w przyszłych producentów tego typu energii. Zabiliście wiatraki, nie zabijajcie energetyki z paneli fotowoltaicznych - podkreślił Budka podczas konferencji prasowej.