Polska

Człowiek, bez którego Konkursu Chopinowskiego by nie było. Kim był Henryk Rewkiewicz?

Człowiek, bez którego Konkursu Chopinowskiego by nie było. Kim był Henryk Rewkiewicz?
Na finałowym koncercie XVIII Konkursu Chopinowskiego wręczona zostanie – po raz pierwszy – nowa nagroda, ustanowiona dla upamiętnienia Henryka Rewkiewicza, bez którego tego konkursu zwyczajnie by nie było. Nagroda w wysokości 10 000 euro przeznaczona będzie dla najwyżej ocenionego spośród pianistów reprezentujących Polskę, Białoruś, Izrael, Litwę, Ukrainę lub Rosję.

Historia powstania Konkursów Chopinowskich jest niepełna bez osoby Henryka Rewkiewicza – przedwojennego przedsiębiorcy, miłośnika muzyki, mecenasa kultury, wreszcie barwnej postaci, która wymyka się wszelkim stereotypom.

Henryk Rewkiewicz pochodził z Kresów Wschodnich przedrozbiorowej Polski – obszaru zamieszkiwanego przez różne narodowości, bez wyraźnych i trwałych granic politycznych, kulturowych, czy etnicznych. Obok Polaków były tam również inne społeczności – głównie białoruska, żydowska, litewska, ukraińska i rosyjska. Rewkiewicz wyniósł ze swojej Małej Ojczyzny silny, otwarty polski patriotyzm, połączony z wielkim szacunkiem dla innych narodów, kultur, języków i religii.

Miłość do muzyki będzie bardzo ważna w całym życiu Henryka Rewkiewicza. Jest on nie tylko zapalonym melomanem, ale także działa społecznie w środowisku muzycznym: jest członkiem zarządu wielce zasłużonego Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego. Z muzyką wiążą się jego znajomości i przyjaźnie, w tym ta – jakże długa i ważna – z pianistą Jerzym Żurawlewem, pomysłodawcą i inicjatorem Konkursów Chopinowskich.

W latach 1925-1926 przyjaźń z Jerzym Żurawlewem zaowocuje w szczególny sposób. W krytycznym momencie, gdy pomysł zorganizowania Konkursów Chopinowskich napotyka na niechęć przedstawicieli rządu i zasadnicze problemy natury finansowej, Henryk Rewkiewicz kładzie na stole swoje osobiste gwarancje finansowe do wysokości całego przewidywanego deficytu pierwszego Konkursu. Jerzy Żurawlew po latach napisze: „[…] wiele mi pomógł mój przyjaciel Henryk Rewkiewicz, dyr. Monopolu Zapałczanego, ofiarowując na konkurs niemałą wówczas kwotę 15 tys. zł.”

Liczne wspomnienia świadków tamtych dni dowodzą, że rola Henryka Rewkiewicza nie ograniczała się jedynie do zapewnienia wsparcia finansowego. To właśnie w mieszkaniu Henryka przy Alei Róż i z jego udziałem, w gorących rozmowach wykuwała się idea „sportowego” współzawodnictwa w wykonywaniu muzyki Chopina.