Polska

Pracodawca sprawdzi, czy pracownik się zaszczepił. Wicepremier: jestem za

Pracodawca sprawdzi, czy pracownik się zaszczepił. Wicepremier: jestem za

Jestem za wprowadzeniem weryfikacji szczepień w miejscu pracy - powiedział w programie "Jeden na Jeden" na antenie TVN24 wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. Zastrzegł jednak, że należy zadbać o bezpieczeństwo danych osobowych pracowników. Szef resortu rolnictwa odniósł się też do rekompensat za wzrost cen energii.

- Jeżeli zabezpieczymy to, żeby nie wyciekały dane, informacje (o pracownikach - red.), to jestem za - mówił Kowalczyk o projekcie ustawy umożliwiającej sprawdzenie przez pracodawcę, czy pracownik jest zaszczepiony.

- Pracodawcy mogą dobrze regulować pracownikami - zaszczepionych wysyłać do kontaktu z klientami, a niezaszczepionych przesuwać w inne miejsce, by nie tracili, ale żeby było bezpieczniej i żeby nie rozprzestrzeniał się COVID - mówił.

Rekompensaty za wzrost cen prądu

Henryk Kowalczyk był też pytany, ilu mieszkańców wsi dostanie dopłaty do rachunków za prąd. - Nie wiem. To będzie zależało od ich zamożności, bo taka jest przymiarka. Szacuje się, że może to być około trzech milionów osób, wszystko zależy od dochodów i zamożności - mówił.

Dodał, że kryterium będzie to "ile ktoś zarabia". - Jeśli cena prądu wpłynie na duży ubytek w jego budżecie to otrzyma częściową rekompensatę, czyli tak zwaną tarczę antyinflacyjną spowodowaną wzrostem cen energii - powiedział.

Poinformował, że rekompensaty mają zacząć być wypłacane od 1 stycznia. - Ale również można je wprowadzić w lutym, marcu z mocą od 1 stycznia. Jeżeli chodzi o opóźnienie, to (ewentualnie kwestia - red.) kilku tygodni - dodał.

Marcin Zaborski zwrócił uwagę, że przy obniżeniu stawki VAT na prąd wszyscy płacilibyśmy mniejsze rachunki. Dziennikarz zapytał, dlaczego takie rozwiązanie nie może wejść w życie.

- Bo wszyscy moglibyśmy skorzystać, a dobrze, żeby skorzystali ci którzy najbardziej tego potrzebują. Jeżeli już pomagamy, to pomagamy najuboższym - stwierdził wicepremier i minister rolnictwa.

Inflacja a wzrost wynagrodzeń

Henryk Kowalczyk odniósł się też do wynagrodzeń w budżetówce. Marcin Zaborski zapytał, czy wzrost zarobków był tam wyższy niż inflacja.

- Za ostatni rok nie. Natomiast przymiarka jest taka, że sfera budżetowa otrzyma 6 proc. podwyżki na przełomie roku. To jest mniej niż inflacja, natomiast nie wiadomo ile wyniesie ona w przyszłym roku. Mam nadzieję, że będzie mniejsza - powiedział.

Podwyżka stóp procentowych

Odnosząc się do podwyżek stóp procentowych Kowalczyk mówił, że "prezes Glapiński ma dylemat". - Ja to rozumiem. Każde podniesienie stóp procentowych, bo tylko tak można regulować inflację, powoduje hamowanie gospodarki. Myślę, że ten wzrost gospodarczy po pandemii powoduje inflację i to nie jest zjawisko tylko w Polsce. W Europie, całej Unii Europejskiej inflacja już jest ponad 4 proc. - dodał.

- Faktem jest, że duszenie inflacji poprzez stopy procentowe może zwrócić gospodarkę. Ja bym się bał takich radykalnych rozwiązań. Pamiętam lata 90-te, gdy Balcerowicz zdusił inflację niszcząc gospodarkę. Bezrobocie jest w tej chwili bardzo małe i to jest ta wielka zasługa, że mamy w Polsce oczywiście presję płacową, to jest fakt, inflacyjna rzecz, ceny energii niezależne zupełnie od nas, te kilka rzeczy się nakłada. Ważne jest, by zarobki rosły szybciej niż inflacyjna. Nie mówmy tutaj tylko o sferze budżetowej, ale o wszystkich zarobkach – mówił Kowalczyk.