Polska

Wielki pożar w Nowej Białej. Ponad czterdzieści budynków w ogniu, kilka osób w szpitalu. "Straty są ogromne"

Wielki pożar w Nowej Białej. Ponad czterdzieści budynków w ogniu, kilka osób w szpitalu.

We wsi Nowa Biała w Małopolsce wybuchł w sobotę pożar, który objął 21 budynków mieszkalnych i 20 budynków gospodarczych - poinformował na antenie TVN24 starszy kapitan Bogusław Szydło z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie. Na miejsce przyjechało około 400 strażaków. Wieczorem ogień przestał się rozprzestrzeniać, ale strażacy przewidywali, że akcja dogaszania potrwa jeszcze kilkanaście godzin. Władze, w tym premier Mateusz Morawiecki, obiecują pomoc materialną poszkodowanym.

Zgłoszenie o pożarze w miejscowości Nowa Biała w powiecie nowotarskim strażacy otrzymali o godzinie 18.22. Starszy kapitan Bogusław Szydło z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie przekazał około godziny 21 na antenie TVN24, że ogień zajął "21 budynków mieszkalnych i 20 budynków gospodarczych".

Wcześniej informowano o 15 budynkach mieszkalnych i sześciu gospodarczych. Pożar szybko się jednak rozprzestrzeniał, ponieważ zabudowa wsi Nowa Biała jest zwarta i zgrupowana. Dodatkowo część zabudowy jest drewniana.

Początkowo nie stwierdzono, by ktokolwiek był poszkodowany, potem okazało się, że jest jednak kilka takich osób. Jak przekazał Piotr Krygowski z nowotarskiej straży pożarnej, obrażeń w wyniku pożaru doznało dziewięć osób. - Przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe została zabrana jedna osoba, która spadła z dachu – mówił.

Pożar w Nowej Białej

"Na tym etapie możemy powiedzieć, że pożar został już opanowany"

Z ogniem walczyło - jak przekazał Szydło - 99 zastępów PSP i OSP z kilku powiatów. Łącznie to około 400 strażaków. - Na tym etapie możemy powiedzieć, że pożar został już opanowany – ocenił około godziny 21.30 przedstawiciel straży pożarnej.

"To jest taka akcja, jakie śnią się potem nocami strażakom i są ich koszmarami"

- Pożar się nie rozprzestrzenia. Mamy nadzieję, że akcja będzie przebiegała sprawnie, ale przewiduję, że będzie to trwało jeszcze kilkanaście godzin - dodał.

Pytany o liczbę zwierząt, które mogły znajdować się w budynkach gospodarczych, strażak przyznał, że będzie to dopiero szacowane. – Pożar był tak rozwinięty, że nasze działania ograniczyły się do jego opanowania – dodał.

Pożar w Nowej Białejdursztyn-spisz.pl

- Akcja była prowadzona w bardzo trudnych warunkach. Największą trudnością była zwarta zabudowa – mówił Bogusław Szydło z małopolskiej straży pożarnej. Jak dodał, dzięki akcji gaśniczej "wiele z tych budynków mieszkalnych i gospodarczych zostało uratowanych".  - Na ten moment wszystkie działania skupiają się na tym, by rozmiary pożaru były jak najmniejsze. Po zakończeniu działań gaśniczych policja będzie prowadziła czynności dochodzeniowe, by ustalić przyczyny tego pożaru – dodał.

Wojewoda zapowiada pomoc

Na miejsce zdarzenia dotarł wieczorem wojewoda małopolski Łukasz Kmita. W miejscowej szkole zorganizowany został punkt pomocy. - Większość poszkodowanych osób zadeklarowała jednak, że spędzi noc u swoich rodzin i najbliższych – powiedział Kmita. Pomoc dla poszkodowanych obiecali także właściciele pensjonatów. W gotowości są psychologowie, którzy mogą udzielić wsparcia mieszkańcom.

Wojewoda powiedział, że jest po rozmowie z wójtem gminy o uruchomieniu szybkiej ścieżki pomocy. - Poszkodowane rodziny mogą otrzymać zasiłki celowe na najpilniejsze potrzeby w wysokości do 6 tysięcy złotych – powiedział Kmita. Dodał, że środki te mogą być przekazane w 24 godziny od wniosku gminy, która wskaże szacowaną liczę rodzin wymagających wsparcia i potrzebną kwotę.

Później mieszkańcy będą mogli się starać o zasiłki celowe na remont budynków mieszkalnych w wysokości od 20 do 100 tysięcy złotych a w sytuacjach szczególnych takich jak ta w Nowej Białej nawet do 200 tysięcy złotych.

"Straty są ogromne"

- Straty są ogromne – powiedziała sołtys Nowej Białej, Krystyna Węglarz. Jak mówiła, do poszkodowanych zwracają się osoby prywatne, oferując nocleg i wyżywienie. W tym celu zagospodarowana została również lokalna szkoła oraz hotel.

Według Węglarz, strażacy opanowali już ogień i przystąpili do dogaszania. Część strażaków pozostanie na miejscu prawdopodobnie do rana, by kontrolować miejsce zdarzenia – dodała.

Morawiecki: toczymy walkę o dobytek mieszkańców Nowej Białej

"Wiem, że Polska żyje teraz meczem naszej reprezentacji z Hiszpanią, ale toczymy także inną, chyba jeszcze trudniejszą walkę: o dobytek mieszkańców Nowej Białej na Podhalu" – napisał w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki.

"Jesteśmy w stałym kontakcie i uruchomiliśmy już śmigłowiec LPR, który udzieli niezbędnego wsparcia. Na moje polecenie na miejsce udał się Wojewoda Małopolski Łukasz Kmita. O sytuacji będziemy informować na bieżąco" – zapewnił.

"Wasze marzenia, Wasze życia nie spłonęły. Jesteśmy z Wami. Nikogo nie zostawiamy, gdy jego i jej życie płonie. Wasze rodziny będą miały dach nad głową. Wojsko natychmiast zaangażuje się w pomoc rodzinom" – dodał później na Twitterze szef rządu. Jak poinformował, o odpowiedzi na pożar w Nowej Białej rozmawiał już z szefem resortu spraw wewnętrznych Mariuszem Kamińskim, ministrem obrony Mariuszem Błaszczakiem oraz wojewodą małopolskim Łukaszem Kmitą.