Polska

Zmiana w programie szczepień przeciw COVID-19. Michał Dworczyk wyjaśnia

Zmiana w programie szczepień przeciw COVID-19. Michał Dworczyk wyjaśnia

- Od poniedziałku przyspieszamy rejestrację na szczepienia. Każdego dnia rejestracja dwóch roczników - powiedział szef KPRM i pełnomocnik rządu ds. narodowego programu szczepień Michał Dworczyk.

Reklama

Jak przekazał Dworczyk, do 7 maja codziennie rejestrować będą mogły się dwa roczniki, od 7 maja - trzy. Harmonogram przedstawia się nastepująco:

28 kwietnia zostanie uruchomiona rejestracja dla osób pomiędzy 30. a 39. rokiem życia. To około 400 tys. osób, które wcześniej zgłosiły chęć szczepień - powiedział szef KPRM.

- Dobrą informacją jest to, że przekroczyliśmy 9 mln szczepień przeciw COVID-19 w Polsce. Mniej korzystna jest informacja, że AstraZeneca zmniejszyła dostawę do Polski w tym tygodniu. W  kolejnych tygodniach sytuacja może wyglądać podobnie - przekazał szef KPRM.  Z danych rządowych wynika, że 6,6 mln to zastrzyki pierwszą dawką. 

O zmianach w harmonogramie szczepień dotyczących rejestracji kolejnych roczników na szczepienia poinformowano w poniedziałek. Jak zapowiedział szef KPRM Michał Dworczyk, harmonogram ma objąć terminy rejestracji do 10 maja.

Premier Mateusz Morawiecki przekazał, że rząd chce, aby do 10 maja każdy obywatel powyżej 18. roku życia otrzymał e-skierowanie na szczepienie po to, aby od 10 maja uruchomić zapisy na szczepienia dla wszystkich chętnych dorosłych Polaków.

- Chcemy, aby najpóźniej do sierpnia - a mamy rosnącą nadzieję, że może to być nawet wcześniej i zależy od liczby szczepionek przyjeżdżających do Polski - każdy obywatel mógł zostać zaszczepiony, jeżeli tylko będzie chciał - powiedział Morawiecki.

Michał Dworczyk pytany w Polsat News, czy w nowym kalendarzu rejestracji na szczepienia będzie "kumulacja" osób z więcej niż jednego rocznika, odparł, że "bez wątpienia będzie to więcej roczników niż do tej pory".

Dworczyk zapowiedział też, że wprowadzone zostanie rozwiązanie, by nie marnowały się szczepionki. Minister zauważył, że już w tej chwili jest taka możliwość, że gdy grozi zmarnowaniem dawki szczepionki w danym punkcie, to może zaszczepić się osoba spoza grupy osób uprawnionych do szczepienia, ale - podkreślił - "do tej pory miało to charakter incydentów". Natomiast - zauważył - wraz ze zwiększeniem liczby dawek szczepionek i przyspieszeniem procesu szczepień takich sytuacji pewnie też będzie więcej. Dlatego potrzebne jest rozwiązanie systemowe - tłumaczył. 

Do tej pory zutylizowano 9811 dawek.

Zobacz też: