Sport

"Ależ oberwał". Chłopiec uderzony rakietą w twarz

Poruszające obrazki podczas meczu gry podwójnej we French Open. Partnerka deblowa Magdy Linette - Bernarda Pera przypadkowo uderzyła rakietą tenisową w twarz chłopca od podawania piłek. Ten zalał się krwią.

Trwał właśnie drugi set meczu Magdy Linette i Amerykanki Bernardy Pery z Czeszką Lucie Hradecką i Niemką Laurą Siegemund. Partnerka Polki w pełnym biegu starała się odbić daleką piłkę. Wtedy doszło do przykrego wypadku.

"Ależ oberwał"

Pera co prawda trafiła rakietą w piłkę, ale następnie straciła nieco kontrolę nad swoim ciałem, zachwiała się na nogach i machnęła jeszcze raz w kierunku twarzy stojącego obok chłopca. Zrobiła to tak nieszczęśliwie, że uderzyła go w twarz.

Wymiana dobiegła końca, po czym Amerykanka od razu pobiegła w stronę młodzieńca. Wiedziała, że mógł ucierpieć. Nie spodziewała się jednak, że aż tak.

- Ależ oberwał - nie krył przerażenia komentator Eurosportu w trakcie telewizyjnych powtórek.

"Źle się z tym czuła"

Kiedy Pera i Linette dobiegały do chłopca, obie aż chwyciły się za głowę. Ten stał niewzruszony na posterunku, ale z jego łuku brwiowego lała się krew. Sam chyba się nawet zdziwił, kiedy zobaczył czerwoną ciecz na ręce.

Szybko dostał od tenisistek ręcznik, a następnie udał się do szatni, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.

- Bernarda bardzo źle się z tym czuła i martwiła o niego - powiedziała Linette w pomeczowym wywiadzie dla eurosport.pl. - Tam było bardzo dużo krwi, a on wydawał się przestraszony. Nawet nie zareagował. Nie chciał nic powiedzieć, a krew mu się lała po twarzy. Podeszłam do niej i starałam się tłumaczyć, że to przecież nie była jej wina. Powiedziałam, że postaramy się do niego pójść po meczu - relacjonowała wydarzenia Polka.

Po tym wypadku mecz trzeciej rundy debla French Open musiał zostać na kilka minut wstrzymany. Po wznowieniu gry z wygranej po dwóch tie-breakach cieszyły się Linette i Pera.

1/8 finału debla:
Magda Linette/Bernarda Pera – Lucie Hradecka/Laura Siegemund 7:6 (5), 7:6 (5)