Sport

Cudu nie było. Obrończyni tytułu zatrzymała Polkę

Cudu nie było. Obrończyni tytułu zatrzymała Polkę

Rozpoczęła niedzielę wyśmienicie, później była bez szans. Martyna Jelińska wygrała w pierwszej rundzie turnieju florecistek na igrzyskach olimpijskich w Tokio. W drugiej najlepsza na świecie w tym fachu Rosjanka Inna Derigłazowa pokazała klasę.

To była walka o 1/8 finału. Faworytka mogła być jedna, bo Derigłazowa CV ma imponujące: to indywidualna mistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro, w dorobku ma również trzy tytuły mistrzyni świata i dwa najlepszej w Europie. Wygrała dotychczas 20 zawodów Pucharu Świata. Klasa.

Jelińskiej, jedynej polskiej florecistce, która zapewniła sobie prawo startu w Tokio, nie pozostawiła złudzeń. Poczynania na planszy kontrolowała od początku do końca. Wygrała 15:8.

Zaczęła wybornie

Polka w poprzedniej rundzie, na otwarcie niedzieli, pokonała Chilijkę Katinę Proestakis 15:12.

Wydawało się, że ma wszystko pod kontrolą. Prowadziła już 13:7, ale rywalka zdobyła pięć punktów z rzędu. Jelińska pozbierał się, nie pozwoliła Chilijce na więcej i w końcówce rozstrzygnęła pojedynek na swoją korzyść.