Sport

"Djoković jest naszym LeBronem, moim obowiązkiem było przywołanie go do porządku"

Nick Kyrgios porównał Novaka Djokovicia do LeBrona Jamesa. Zdaniem australijskiego tenisisty lider rankingu ATP ma taki sam wpływ na ich dyscyplinę sportu jak gwiazdor NBA na całą koszykówkę. - Musimy się jednak wzajemnie rozliczać - podkreślił 25-latek z Canberry, przypominając, że Nole "pogubił się" w trakcie pandemii COVID-19.

Kontrowersyjny tenisista z Australii nawiązał w ten sposób do czerwcowych turniejów pokazowych Adria Tour, których Djoković był organizatorem, i do ubiegłotygodniowych wypowiedzi Serba, kiedy zaapelował do organizatorów Australian Open o złagodzenie warunków kwarantanny.

"Każdy popełnia błędy"

- Novak jest jednym z liderów w naszym sporcie. Jest naszym LeBronem Jamesem i podobnie jak on musi być przykładem dla innych tenisistów – powiedział Kyrgios w rozmowie z CNN.

- Tymczasem rzeczy, którymi się zajmował w trakcie pandemii odbywały się w nieodpowiednim czasie. Wiem, że każdy popełnia błędy, ale myślę, że musimy pociągać siebie nawzajem do odpowiedzialności. Moim obowiązkiem było przywołanie go do porządku – przyznał.

Kyrgios nie był jedynym Australijczykiem, który skrytykował żądania Djokovicia wobec organizatorów Australian Open. Serb tłumaczył potem, że jego intencje zostały "źle zrozumiane".

Doceniono stanowisko Djokovicia

Część środowiska doceniła jednak apel lidera rankingu ATP. Czołowi tenisiści świata przechodzą kwarantannę w okolicach Adelajdy, gdzie zapewniono im całkiem znośne warunki treningowe i udział w pokazowym turnieju. Wielu innych zawodników, skoszarowanych w Melbourne, nie może liczyć na takie przywileje.

- Balkon Djokovicia jest większy niż mój pokój, ale przynajmniej coś w tej sprawie powiedział - bronił Serba w zeszłym tygodniu Guido Pella. - Jestem zaskoczony milczeniem Rafaela Nadala i Dominica Thiema – dodał Argentyńczyk.

Na słowa Pelli zareagował z kolei Nadal. - Wszyscy staramy się sobie pomagać - stwierdził 20-krotny triumfator turniejów wielkoszlemowych w poniedziałkowym wywiadzie dla ESPN. - Niektórzy muszą upubliczniać wszystko, co robią, aby pomóc innym, ale niektórzy z nas wolą robić to prywatnie, bez ujawniania treści rozmów i zbędnej propagandy - podkreślił Hiszpan.

Wielkoszlemowy Australian Open rozpocznie się 8 lutego. Relacje na żywo na antenach Eurosportu i w Eurosport Playerze.