Sport

Do Anglii im się nie spieszy. Piłkarze Manchesteru znaleźli sposób na kwarantannę

Do Anglii im się nie spieszy. Piłkarze Manchesteru znaleźli sposób na kwarantannę

Ederson i Gabriel Jesus pojawili się niespodziewanie na drugoligowym meczu w Belgii. Nie był to jednak przypadek. Zawodnicy Manchesteru City znaleźli sposób na uniknięcie kwarantanny na Wyspach Brytyjskich.

We wtorek zespół prowadzony przez Josepa Guardiolę zagra na wyjeździe w Club Brugge w Lidze Mistrzów. Golkipier Ederson i pomocnik Gabriel Jesus występowali ostatnio w meczach reprezentacji Brazylii. W miniony czwartek zagrali w zwycięskim 4:1 starciu eliminacji  mistrzostw świata z Urugwajem.

Czerwona lista

Większość krajów Ameryki Południowej - w tym Brazylia - nadal znajduje się na brytyjskiej czerwonej liście ze względu na zagrożenie koronawirusem. Po przyjeździe na Wyspy z tamtego rejonu trzeba przejść dziesięciodniową kwarantannę.

Gdyby obaj piłkarze prosto z Brazylii przylecieli do Manchesteru, nie mogliby zagrać we wtorkowym spotkaniu.

Dlatego też dotarli od razu na kontynent. Wykorzystując wolny dzień, razem z dyrektorem zarządzającym City Ferranem Soriano pojawili się na spotkaniu Lommel SK - Royal Excel Mouscron (3:0) w drugiej lidze belgijskiej.




Zrobili furorę na stadionie

Miejscowy klub jest częścią City Football Group od maja 2020 roku. Po Manchesterze City w 2008 roku grupa szejków z Dubaju kupiła także kluby w Melbourne, Nowym Jorku, Jokohamie, Montevideo, Gironie i Bombaju.

Po zwycięskim meczu gwiazdorzy City rozmawiali z zawodnikami Lommel SK, gratulowali im zdobycia trzech punktów i pozowali do wspólnych zdjęć.

Na podobne rozwiązanie zdecydowali się działacze Liverpoolu. Bramkarz Alisson Becker i pomocnik Fabinho z Brazylii polecieli prosto do Hiszpanii. Dzięki temu będę mogli zagrać we wtorkowym spotkaniu w Madrycie z Atletico.