Sport

Liverpool stracił zwycięstwo w 95. minucie

Liverpool stracił zwycięstwo w 95. minucie

Piłkarze Liverpoolu mają czego żałować. W ligowym meczu z Newcastle United stworzyli mnóstwo okazji do strzelenia gola, ale tylko raz pokonali bramkarza gości. Skorzystali z tego rywale, którzy w ostatniej akcji meczu doprowadzili do remisu 1:1.

W końcówce sezonu The Reds walczą o awans do najlepszej czwórki. Ta ma zagwarantowany awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Szybki gol, potem fatalna skuteczność

Sobotnie spotkanie z Newcastle błyskawicznie ułożyło się po myśli piłkarzy Jurgena Kloppa. Już w trzeciej minucie znakomicie w polu karnym odnalazł się Mohamed Salah. Egipcjanin precyzyjnym strzałem tuż przy słupku nie dał szans bramkarzowi rywali.

Do przerwy mistrzowie Anglii mogli prowadzić jeszcze wyżej. Znakomite sytuacje zmarnował m.in. Senegalczyk Sadio Mane.

W drugiej połowie było podobnie. Gospodarze dyktowali warunki i raz za razem nękali gości groźnymi akcjami. Wciąż jednak szwankowała skuteczność. To również zasługa świetnie broniącego Słowaka Martina Dubravki.

VAR tylko na chwilę uratował Liverpool

Zapłacili za to w końcówce. Już w 92. minucie piłkarze Newcastle cieszyli się z remisu. Ich radość przerwał jednak arbiter Andre Marriner.

Skorzystał z VAR-u i dopatrzył się zagrania ręką Calluma Wilsona. W sytuacji sam na sam Anglik strzelił wprost w Alissona. Piłka odbiła od Brazylijczyka, a potem zahaczyła o rękę Wilsona, który z bliskiej odległości skierował ją do pustej bramki.

To nie podłamało jednak Newcastle. W ostatniej akcji meczu Joe Willock sprytnym strzałem z pola karnego zaskoczył Alissona.

Po 33 kolejkach Premier League Liverpool z dorobkiem 54 punktów zajmuje szóstą lokatę w tabeli. Do czwartej Chelsea traci zaledwie punkt, ale The Blues rozegrali jeden mecz mniej. Zdecydowanym liderem jest Manchester City (77 pkt).

Liverpool - Newcastle United 1:1 (1:0)

Bramki: Salah (3.) - Willock (95.)