Sport

Niesamowity mecz, asysty Zielińskiego i remis Napoli

Niesamowity mecz, asysty Zielińskiego i remis Napoli

Kapitalne widowisko stworzyli piłkarze Sassuolo i Napoli w 15. kolejce Serie A. Były piękne gole, kontrowersje, VAR i szalona końcówka. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 2:2. Dwie asysty dla gości zanotował Piotr Zieliński. W innym środowym meczu AC Milan wygrał na wyjeździe z Genoą 3:0.

Napoli nie mogło sobie pozwolić na porażkę, jeśli chciało pozostać samodzielnym liderem Serie A. Presja na zespole spod Wezuwiusza była tym większa, że wcześniej zwycięstwo odniósł również Inter, który tracił do niego zaledwie punkt.

Asystent Zieliński

Kapitalnym uderzeniem z dystansu popisał się już w 5. minucie Piotr Zieliński, ale trafienie Polaka niestety nie zostało uznane. Chwilę wcześniej, w podbramkowym zamieszaniu, ręką zagrał Stanislav Lobotka. Później reprezentant Polski również próbował zaskoczyć bramkarza w ten sposób, jednak uderzył nad bramką.

Ponadto okazje mieli Lorenzo Insigne i Hirving Lozano. Ostatecznie ich próby nie przyniosły spodziewanego efektu.

Dopiero po zmianie stron piłkarze Luciano Spallettiego zdołali trafić do siatki. Dokonał tego Fabian Ruiz, który uderzył precyzyjnie z linii pola karnego. Asystę zanotował Zieliński, który przytomnie dograł do niepilnowanego kolegi. Jak się po chwili okazało, nie ostatnią.

W 60. minucie Polak podał idealnie do wbiegającego w pole karne Driesa Mertensa. Belg znakomicie przyjął piłkę i natychmiast oddał mocny strzał. Bramkarz nie miał nic do powiedzenia. Było 2:0 i wówczas wydawało się, że Napoli tego meczu nie przegra.

Odrodzenie Sassuolo

Nadzieje kibiców Sassuolo odżyły, gdy na boisku pojawił się Gianluca Scamacca. To właśnie on zdobył bramkę kontaktową. Przyjął piłkę i po chwili huknął nie do obrony pod poprzeczkę.

Od tego momentu to gospodarze przeważali. Mieli tym łatwiej, że kontuzji doznał szef neapolitańskiej obrony Kalidou Koulibaly. Bez wątpienia zabrakło go w 90. minucie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę głową do bramki skierował Gian Marco Ferrari. Piłkarze Sassuolo oszaleli z radości, podobnie jak kibice na trybunach.

Na tym jednak nie koniec. Za czerwoną kartkę na trybuny został odesłany trener Spalletti, a miejscowi strzelili kolejnego gola. Napoli z pomocą przyszedł VAR - okazało się, że wcześniej doszło do faulu i bramka nie została uznana.

Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2.

Zlatan wciąż zadziwia

W tym samym czasie rywalizowano również w stolicy Ligurii, gdzie tamtejsza Genoa CFC podejmowała AC Milan. Wynik otworzył napastnik gości Zlatan Ibrahimović, który popisał się fenomenalnym strzałem z rzutu wolnego. Natomiast tuż przed przerwą na 2:0 podwyższył uderzeniem głową Junior Messias.

W drugiej połowie Brazylijczyk ustalił wynik na 3:0 dla Milanu.

Tym samym Napoli nadal prowadzi w tabeli, ale ma tylko punkt przewagi nad Milanem i dwa nad Interem.