Sport

Nieudany powrót do Rzymu. Fatalny błąd Skorupskiego

Nieudany powrót do Rzymu. Fatalny błąd Skorupskiego

To była zmienna niedziela dla bramkarzy marzących o występach w reprezentacji Polski. Błędy, które skutkowały porażkami popełnili Łukasz Skorupski i Rafał Gikiewicz. Dobrze zagrał Bartłomiej Drągowski, ale jego ekipa też przegrała.

Skorupski z Bologna FC, Gikiewicz z Augsburga oraz Drągowski z Fiorentiny to zawodnicy, którzy od wielu lat są w gronie bramkarzy aspirujących do gry w kadrze.

Na występy regularne szans nie mają, bo pozycje Wojciecha Szczęsnego z Juventusu oraz gracza West Hamu United Łukasza Fabiańskiego są niepodważalne.

Sentymentalny mecz

W niedzielę Skorupski z kolegami walczył na wyjeździe z AS Roma. Dla Polaka to było ważne spotkanie, bo to właśnie rzymski zespół reprezentował do końca sezonu 2017/2018.

Wtedy odszedł do Bologny i stał się jej podstawowym zawodnikiem.

29-latek zbiera bardzo dobre recenzje, ale tym razem miał gorszy dzień. Pod koniec pierwszej połowy Ibanez ładnie podał do Borjy Mayorala. Skorupski chciał interweniować daleko przed bramką, ale fatalnie minął się z piłką. Hiszpan bez trudu przebiegł obok niego i strzelił gola. Jak się potem okazało jedynego i decydującego o zwycięstwa drużyny z Wiecznego Miasta (1:0).



Po tej porażce Bologna FC jest 11. w tabeli Serie A, a AS Roma zajmuje siódmą lokatę.

W tym sezonie Skorupski, który niedawno pokonał koronawirusa, czterokrotnie we włoskiej ekstraklasie nie dał sobie strzelić gola.




Słaby dzień miał także Gikiewicz. 33-latek jest gwiazdą Augsburga i pojawiły się  głosy nawołujące do powołania do kadry. Wiele razy dostawał wysokie noty od dziennikarzy.

W niedzielę jednak musiał przełknąć gorzką pigułkę na stadionie w Gelsenkirchen. Nie dość, że popełnił koszmarny błąd, to na dodatek w spotkaniu z zamykającym tabelę Schalke, które tym samym odniosło dopiero drugie zwycięstwo w obecnym sezonie Bundesligi (1:0).

Gikiewicz stracił gola już w 4. minucie. Jeden z zawodników Schalke mocno podał wzdłuż linii bramkowej, a Polak leżąc wypuścił piłkę z rąk. Znajdujący się tuż obok Suat Serdar nie zmarnował prezentu i z najbliższej odległości wpakował piłkę do bramki. Polak wziął winę na siebie.

Augsburg to w tym momencie 11. zespół Bundesligi.

Dobra postawa nic nie dała

W ostatni weekend z trzech zawodników aspirujących do kadry, najlepiej spisał się Drągowski. Wprawdzie Fiorentina przegrała na własnym boisku z Atalantą Bergamo 2:3, ale dzięki postawie Polaka porażka była minimalna. Włoskie media były zachwycone grą 23-latka.

Po tej przegranej Fiorentina jest 15. w tabeli. Drużyna z Bergamo zajmuje czwarte miejsce.

Najnowsze