Sport

Nieuznany gol, powtórzony rzut karny. "Szalony VAR w Dortmundzie"

Nieuznany gol, powtórzony rzut karny.

Przedziwne sceny w Dortmundzie, gdzie Borussia rywalizowała z Sevillą o awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W drugiej połowie sędzia najpierw nie uznał gola Erlinga Haalanda, potem wrócił do sytuacji sprzed kilku minut, by następnie podyktować rzut karny dla gospodarzy. A na koniec jeszcze zarządził powtórkę jedenastki.

"Szalony VAR w Dortmundzie" - pisze hiszpańska "Marca", odnosząc się do środowych wydarzeń w meczu Borussii z Sevillią. Po pierwszej połowie niemiecki zespół prowadził 1:0 (w dwumeczu 4:2), a na początku drugiej doszło do niecodziennej sekwencji zdarzeń.

"Wyraźny chwyt"

W 48. minucie Haaland wdarł się w pole karne rywali i z ostrego kąta pokonał marokańskiego bramkarza Yassine Bounou. Arbiter główny Turek Cuneyt Cakir początkowo uznał bramkę, ale asystent VAR doradził mu wstrzymanie wznowienia gry. Sprawdzano, czy Norweg nie faulował przed strzałem jednego z obrońców Sevilli.

Powtórka, która ukazała się kibicom przed telewizorami, pokazała jednak, że zespół sędziowski analizował nie akcję z golem, a tę sprzed kilku chwil, kiedy Haaland wbiegł w pole karne gości do dośrodkowania, został pociągnięty za koszulkę przez rywala i upadł na murawę. Cakir wówczas gwizdka nie użył, ale po analizie powtórki przyznał BVB jedenastkę. Werdykt sędziego na początku był niezrozumiały dla piłkarzy, ale zgodny z przepisami.

- Był wyraźny chwyt Haalanda przez Joulesa Kounde. Rzut karny prawidłowo podyktowany przez sędziego - ocenił kontrowersyjną sytuację były znany hiszpański arbiter Andujar Oliver, którego cytuje "Marca".

"Strzeliłbym, gdyby rywal trzymał się linii"

To nie był koniec zamieszania - do rzutu karnego podszedł Haaland, ale po jego uderzeniu "Bono" odpił piłkę. Marokańczyk obronił także dobitkę Norwega i Sevilla zdołała wybić piłkę z własnej strefy obronnej... Niebezpieczeństwo zażegnane? Nic z tych rzeczy.

Turecki sędzia ponownie wstrzymał grę. Okazało się, że "Bono" za szybko wybiegł przed linię bramkową, czego bramkarzowi nie wolno robić przed kopnięciem piłki przez strzelca. Cakir nakazał powtórzenie rzutu karnego i tym razem Norweg był skuteczny. Była wówczas 54. minuta.

"Bramkarz Sevilli poszedł do przodu, więc regulamin zmusił arbitra do powtórzenia jedenastki - wyjaśnił Andujar.

- Pierwszego karnego nie wykorzystałem, ale strzeliłbym, gdyby rywal trzymał się linii. I właśnie dlatego za drugim razem już trafiłem. Trochę się denerwowałem przed tą drugą próbą, ale wiedziałem, jak ważny będzie dla nas ten drugi gol - skomentował Haaland, cytowany na oficjalnej stronie UEFA.

BVB prowadziła już 2:0. Żeby Sevilla miała chociaż nadzieję na doprowadzenie do dogrywki, musiała zdobyć trzy bramki, nie tracąc żadnej. Udało się zdobyć dwie. Skończyło się remisem 2:2, który premiował awansem zespół Łukasza Piszczka.

Wyniki i program rewanżowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów:

wtorek, 9 marca
Juventus - *FC Porto 3:1 po dogr. (2:1, 0:1) pierwszy mecz 1:2
*Borussia Dortmund - Sevilla 2:2 (1:0); 3:2

środa, 10 marca
Liverpool - RB Lipsk (2:0)
Paris Saint-Germain - Barcelona (4:1)

wtorek, 16 marca
Manchester City - Borussia Moenchengladbach (2:0)
Real Madryt - Atalanta Bergamo (1:0)

środa, 17 marca
Bayern Monachium - Lazio Rzym (4:1)
Chelsea Londyn - Atletico Madryt (1:0)