Sport

"Niezwykłe, genialne, niedorzeczne". Bramkarz zapracował na gola dla City

Rola bramkarza w nowoczesnym futbolu się zmienia. Idealnie pokazał to Ederson, który niezwykłym podaniem rozpoczął akcję, która skończyła się golem dla Manchesteru City w półfinale Ligi Mistrzów przeciwko PSG (2:0).

Starcie w śniegu na Etihad Stadium mogło zacząć się dla gospodarzy koszmarnie. Ledwie po siedmiu minutach sędzia Bjoern Kuipers zarządził rzut karny dla PSG. Winnym zagrania ręką miał być Ołeksandr Zinchenko, ale Ukraińca wybawił system VAR.

Ederson zapracował na gola

City odetchnęło, a za moment sytuacja diametralnie się odmieniła. Gospodarze strzelili gola, który dał im komfort i bardzo przybliżył do finału. Zwykle w takich sytuacjach na świeczniku jest zdobywca bramki, ale nie w tym przypadku. Prowadzenia, by nie było, gdyby... nie bramkarz drużyny z Manchesteru Ederson.

Brazylijczyk miał piłkę pod nogą we własnym polu karnym i zrobił coś, czego od golkiperów trudno wymagać. Kopnął niemal przez całe boisko i zrobił to na tyle dobrze, że Zinchenko znalazł się z piłką na wysokości pola karnego PSG, a jego drużyna miała przewagę liczebną. Później wszystko potoczyło się już błyskawicznie - wycofanie do Kevina de Bruyne, jego zablokowany strzał i dobitka Riyada Mahreza.







Koledzy wiedzieli, komu dziękować. Za moment byli już przy Edersonie, by gratulować właśnie jemu. "Niezwykłe, genialne, niedorzeczne" - głównie tymi przymiotnikami zachwyceni fani opisywali podanie Brazylijczyka w mediach społecznościowych.

Ostatecznie Manchester City wygrał we wtorek 2:0 i pewnie awansował do finału Ligi Mistrzów. Jego rywalem będzie Chelsea lub Real Madryt, które w środę zmierzą się w meczu rewanżowym. W pierwszym starciu w Hiszpanii padł remis 1:1.

Manchester City - Paris Saint-Germain 2:0 (1:0), wynik dwumeczu 4:1

Bramki: Riyad Mahrez (11', 63')