Sport

Podział punktów w hicie Premier League. Wysoka wygrana Tottenhamu

Podział punktów w hicie Premier League. Wysoka wygrana Tottenhamu

Kibice nie doczekali się goli w meczu Chelsea - Manchester United. Optyczną przewagę mieli gospodarze, ale nie potrafili tego przełożyć na zdobycie bramki. Problemów ze skutecznością nie mieli natomiast gracze Tottenhamu. Spurs wygrali u siebie z Burnley 4:0.

Pod wodzę Thomasa Tuchela Chelsea powoli, ale systematycznie się rozkręca. Niepokonani od sześciu kolejek The Blues w niedzielnym hicie Premier League podejmowali wicelidera, zespół Manchesteru United.

VAR na początek

W 15. minucie kibice byli świadkami kontrowersji. Po interwencji bramkarza gospodarzy Edouarda Mendy'ego piłka trafiła w Calluma Hudsona-Odoia. Jako że wszystko działo się w polu karnym Chelsea, istniało podejrzenie, że Czerwonym Diabłom należała się jedenastka za zagranie ręką skrzydłowego. Sędzia po sprawdzeniu sytuacji nie zdecydował się wskazać na wapno.

Chwilę później Hudson-Odoi mógł otworzyć wynik spotkania, ale minimalnie spudłował. Do przerwy, mimo szybkiego tempa, utrzymał się bezbramkowy rezultat.

W 49. minucie przed doskonałą szansą na strzelenie gola stanął Reece James, ale w ostatniej chwili ze wślizgiem zdążył Luke Shaw. Chelsea przeważała, ale nie potrafiła tego udokumentować bramką.

Odgryzał się też Manchester United. W 68. minucie niewiele zabrakło, by z pięknego trafienia cieszył się Fred. Brazylijczyk pomylił się jednak o centymetry.

Do ostatniego gwizdka sędziego żadnej ze stron nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i na Stamford Bridge doszło do podziału punktów.

Czwórka Tottenhamu

Do niespodzianki doszło w meczu Leicester City  Arsenal. Zajmujące trzecie miejsce w tabeli Lisy przegrały 1:3. Pierwsi gola, za sprawą Youriego Tielemansa, strzelili gospodarze, ale kolejne trafienia były już autorstwa Kanonierów. Wyrównał David Luiz, a tuż przed przerwą prowadzenie gościom dał z rzutu karnego Alexandre Lacazette. Wynik w 52. minucie ustalił Nicolas Pepe.

Jednostronne widowisko obejrzeli kibice w meczu Tottenham - Burnley. Już po kwadransie gry Spurs prowadzili 2:0 (gole Garetha Bale'a i Harry’ego Kane'a). Na 3:0 w 31. minucie podwyższył Lucas, a po przerwie przyjezdnych dobił Bale.

Wynik niedzielnych spotkań Premier League:

Crystal Palace – Fulham 0:0

Leicester City – Arsenal 1:3

Tottenham – Burnley 4:0

Chelsea – Manchester United 0:0

Sheffield United – Liverpool o 20:15