Sport

PSG bez Messiego rozczarowało. Rywale mają prawo być wściekli

PSG bez Messiego rozczarowało. Rywale mają prawo być wściekli

Potworne męczarnie PSG w Ligue 1. Zwycięstwo 2:1 w spotkaniu z Angers paryżanie wyszarpali dopiero w ostatnich minutach. Przesądził o nim kontrowersyjny rzut karny.

PSG przystępowało do spotkania bez kilku gwiazd z Ameryki Południowej, które rozgrywały mecze eliminacji do mistrzostw świata w Katarze. Brakowało m.in. Neymara, Angela Di Marii czy Leo Messiego, który w towarzystwie rodziny oglądał mecz z trybun.

Nie zmienia to jednak faktu, że zespół Mauricio Pochettino i tak był zdecydowanym faworytem. Długo jednak zawodził, zwłaszcza w pierwszej połowie, w której nie oddał ani jednego celnego strzału na bramkę.

Natomiast goście grali bez większych kompleksów. Udało im się wypracować kilka groźnych akcji, a po jednej z nich Angelo Fulgini z najbliższej odległości pokonał Gianluigiego Donnarummę.

Kontrowersyjny karny dał zwycięstwo

Do remisu dopiero w 69. minucie doprowadził Danilo.

Gdy wydawało się, że lider francuskiej ekstraklasy drugi raz w tym sezonie nie wygra, sędzia wskazał na rzut karny. Wcześniej skorzystał z VAR-u, gdzie słusznie dopatrzył się zagrania piłki ręką. Nie zwrócił za to uwagi na to, że w tej samej akcji Mauro Icardi faulował jednego z piłkarzy Angers. Pomimo protestów rywali decyzja została podtrzymana.

Odpowiedzialność na swoje barki wziął Kylian Mbappe i nie zawiódł. Tym samym przełamał swoją strzelecką niemoc w klubie. Sześć poprzednich meczów zakończył bowiem bez gola.

Po 10 kolejkach PSG z dorobkiem 27 punktów pewnie prowadzi w tabeli Ligue 1.

Paris Saint-Germain - Angers 2:1 (0:1)

Bramki: Danilo (69.), Mbappe (87. karny) - Fulgini (36.)