Sport

Raków miał gonić Legię. Potknął się na Cracovii

Raków miał gonić Legię. Potknął się na Cracovii

Bezbramkowym remisem zakończył się sobotni mecz 20. kolejki ekstraklasy trzeciego w tabeli Rakowa Częstochowa z broniącą się przed spadkiem Cracovią. Piłkarze z Krakowa nie wykorzystali gry w przewadze w ostatnim kwadransie meczu.

Dla obu zespołów stawka sobotniego spotkania była dość wysoka, choć w tym sezonie Raków i Cracovia walczą o odmienne cele. Częstochowianie potrzebują punktów, by gonić liderującą Legię Warszawa, a Cracovia, by oddalić się od oznaczającego spadek ostatniego miejsca.

Trudno było jednak ocenić, której drużynie bardziej zależało na zrealizowaniu zadania. Jednym i drugim z trudem przychodziło konstruowanie ataków, o czym najlepiej świadczy fakt, że przez pierwsze 45 minut piłkarze Rakowa nie podjęli nawet jednej próby strzału na bramkę gości.

Paradoksalnie to oni mogli schodzić do szatni prowadząc. W 44. minucie w świetnej sytuacji źle zachował się jednak Łotysz Vladislavs Gutkovskis, który dwa metry przed linią bramkową nie trafił w piłkę.

Pierwszy strzał niemal po godzinie

Krakowianie nie mieli tak dobrej okazji i Dominika Holeca próbowali zaskoczyć strzałami z dalszej odległości. Uderzenia Dawida Szymonowicza i Brazylijczyka Rivaldinho nie sprawiły jednak problemów słowackiemu bramkarzowi Rakowa.

Niewiele zmieniło się w drugiej połowie. Wreszcie do interwencji Karola Niemczyckiego zmusił Ivi Lopez. Była 57. minuta.

Przed Cracovią szansa otworzyła się w ostatnim kwadransie, kiedy grali z przewagą jednego zawodnika. Czerwoną kartką za faul na Niemcu Marcosie Alvarezie ukarany został debiutujący w Rakowie Chorwat Zoran Arsenić. Jedyną szansę na zdobycia gola dla drużyny gości w 88. minucie zmarnował Holender Pelle van Amersfoort, którego uderzenie głową minęło słupek bramki.

SOBOTNIE MECZE 20. KOLEJKI:
Raków Częstochowa - Cracovia 0:0

Raków Częstochowa: Dominik Holec - Kamil Piątkowski, Zoran Arsenic, Jarosław Jach - Fran Tudor, Marko Poletanovic (80. Petr Schwarz), Igor Sapała, Patryk Kun - David Tijanic (63. Marcin Cebula), Ivan Lopez Alvarez (87. Wiktor Długosz), Vladislavs Gutkovskis (87. Daniel Szelągowski).
Cracovia Kraków: Karol Niemczycki - Cornel Rapa, Dawid Szymonowicz, Matej Rodin, Luis Rocha - Sergiu Hanca, Milan Dimun, Pelle van Amersfoort, Jakub Kosecki (83. Thiago) - Marcos Alvarez (83. Sebastian Strózik), Rivaldinho.

Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok 3:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Filip Starzyński (62-karny), 2:0 Patryk Szysz (88), 3:0 Filip Starzyński (90+4).
Zagłębie Lubin: Dominik Hładun – Kacper Chodyna, Lorenco Simic, Dorde Crnomarkovic (82. Damian Oko), Sasa Balic – Patryk Szysz (90+1. Adam Ratajczyk), Jakub Żubrowski, Łukasz Poręba (85. Jewgienij Baszkirow), Filip Starzyński, Miroslav Stoch (82. Mateusz Bartolewski) – Karol Podliński (90+1. Samuel Mraz).
Jagiellonia Białystok: Xavier Dziekoński – Paweł Olszewski (75. Bartosz Bida), Ivan Runje, Bogdan Tiru, Bojan Nastic (65. Jakov Puljic) - Kris Twardek, Bartosz Kwiecień (75. Kamil Wojtkowski), Martin Pospisil, Fernan Lopez (65. Przemysław Mystkowski), Bartłomiej Wdowik – Maciej Bortniczuk (65. Fiodor Cernych).

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lechia Gdańsk 2:2 (1:1)
Bramki: 1:0 Milan Rundic (31-karny), 1:1 Conrado (44), 1:2 Bartosz Kopacz (85-głową), 2:2 Kamil Biliński (88).
Podbeskidzie Bielsko-Biała: Michal Peskovic - Filip Modelski, Milan Rundic, Dmytro Baszłaj, Peter Mamic (86. Łukasz Sierpina) - Marco Tulio (46. Gergo Kocsis), Jakub Bieroński (46. Maksymilian Sitek), Jakub Hora (74. Mateusz Marzec), Michał Rzuchowski, Serhij Miakuszko (46. Kamil Biliński) - Marko Roginic.
Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Bartosz Kopacz, Mario Maloca, Kristers Tobers, Rafał Pietrzak - Łukasz Zwoliński (83. Omran Haydary), Maciej Gajos (77. Tomasz Makowski), Jan Biegański, Jarosław Kubicki, Conrado (70. Mateusz Żukowski) - Flavio Paixao.