Sport

Selekcjoner Polaków meczu w Szczecinie. Zobaczył wygraną Lecha

Selekcjoner Polaków meczu w Szczecinie. Zobaczył wygraną Lecha

Piłkarze Lecha Poznań powoli pną się w tabeli PKO BP Ekstraklasy. W niedzielę Kolejorz zrewanżował się Pogoni za dotkliwą grudniową porażkę 0:4 i w Szczecinie pokonał gospodarzy 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył obrońca Bartosz Salamon. Starcie obserwował Paulo Sousa.

Portugalski szkoleniowiec chciał zobaczyć w akcji m.in. trójkę piłkarzy, których powołał do szerokiej kadry Biało-Czerwonych. Niestety, nie było mu dane obejrzeć wszystkich. O ile od początku meczu na boisku byli dwaj szczecinianie: Sebastian Kowalczyk i Kacper Kozłowski, to w składzie poznańskim zabrakło Tymoteusza Puchacza.

Gol po rzucie rożnym

Na początku spotkania przewagę mieli gospodarze. Goście przetrzymali półgodzinną dominację Pogoni i po niej coraz odważniej poczynali sobie na boisku.

W 30. minucie po faulu Luisa Maty z rzutu wolnego uderzał z prawej strony Dani Ramirez. Płaski strzał odbił przed siebie Dante Stipica, a próby dobitek były blokowane przez obrońców gospodarzy. 10 minut później znów Ramirez strzelał z rzutu wolnego. Tym razem Stipica wybił na róg. Po nim piłka trafiła na 18. metr do Pedro Tiby, ten zacentrował na piąty metr, gdzie Bartosz Salamon uprzedził obrońców gospodarzy i głową skierował ją do siatki.

Gospodarze szybko chcieli odrobić stratę. Na bramkę Mikiego van der Harta strzelali Benedyczak i Kamil Drygas, ale pierwszy chybił, a strzał drugiego złapał Holender.

Nawałnica Pogoni

W 52. min Dani Ramirez powinien podwyższyć prowadzenie gości. Dostał dokładne podanie od Michała Skórasia, wbiegł w pole karne, Benedikt Zech poślizgnął się i przewrócił, ale będący oko w oko ze Stipicą Hiszpan fatalnie przestrzelił.

Od tego momentu gospodarze zepchnęli rywali do głębokiej defensywy. Na bramkę van der Harta sunął atak za atakiem. Pogoni brakowało jednak wykończenia. Bardzo aktywny był wprowadzony w 65. min na boisko Rafał Kurzawa, który z prawej strony raz za razem dogrywał w pole karne. Strzelali: Sebastian Kowalczyk - nad poprzeczką, Luka Zahović - nie trafił do pustej bramki, Adam Frączczak - obronił van der Hart. Także strzał samego Kurzawy padł łupem bramkarza gości.

W ten sposób lechici wybronili jednobramkowe zwycięstwo i po raz trzeci z rzędu zainkasowali trzy ligowe punkty. Z kolei zespół Kosty Runjaica, jak w połowie lutego zapadł w zimowy sen, tak się nie może przebudzić. Wliczając pucharowe spotkanie z Piastem Gliwice, to piąty mecz bez wygranej zespołu ze Szczecina.

Pogoń Szczecin - Lech Poznań 0:1 (0:1).

Bramki: Bartosz Salamon (41).

Żółte kartki - Pogoń Szczecin: Adrian Benedyczak, Luis Mata. Lech Poznań: Bartosz Salamon.

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).

Pogoń Szczecin: Dante Stipica - Jakub Bartkowski (81. Adam Frączczak), Benedikt Zech, Mariusz Malec, Luis Mata (54. Alexander Gorgon) - Michał Kucharczyk, Damian Dąbrowski, Kacper Kozłowski (54. Kacper Smoliński), Kamil Drygas (65. Rafał Kurzawa), Sebastian Kowalczyk - Adrian Benedyczak (46. Luka Zahović).

Lech Poznań: Mickey van der Hart - Alan Czerwiński, Thomas Rogne, Bartosz Salamon, Michał Skóraś - Jan Sykora (80. Filip Marchwiński), Jesper Karlstroem, Pedro Tiba, Dani Ramirez (91. Nika Kwekweskiri), Jakub Kamiński - Aron Johannsson (73. Filip Szymczak).