Sport

Stal mistrzem Polski w koszykówce. Pierwszy raz w historii

Stal mistrzem Polski w koszykówce. Pierwszy raz w historii

Zmiana na tronie w Energa Basket Lidze. Po raz pierwszy w swojej historii mistrzem kraju w koszykówce został Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp., który w serii finałowej pokonał Zastal Enea BC Zielona Góra 4-2. W decydującym o tytule szóstym spotkaniu podopieczni trenera Igora Milicicia wygrali w "Ostrów Arenie" 92:85.

Koszykarze Zastalu bronili mistrzostwa wywalczonego przed rokiem, ale od dwóch meczów stali pod ścianą. Po pierwszych spotkaniach przegrywali w serii 1-3. We wtorek zdołali jeszcze oszukać los i po niesamowitym meczu z dwoma dogrywkami wygrali 105:101. Zespół Stali nie zamierzał zmarnować kolejnej szansy na złote medale i w czwartek od początku narzucił swoje warunki gry.

Nigdy wcześniej w dziejach PLK zespół przegrywający 1-3 w finale nie zdołał przechylić losów tytułu na swoją korzyść i tym razem także się tak nie stało.

Dominacja od początku

W odróżnieniu od poprzedniego meczu, tym razem zdecydowanie lepiej spotkanie rozpoczęli zawodnicy Stali. Po pierwszych minutach miejscowi prowadzili 16:5, głównie dzięki trzem celnym rzutom zza łuku świetnie dysponowanego w finałach Jakuba Garbacza.

Trener Zan Tabak poprosił o czas, ale praktyczie nic się nie zmieniło. Koszykarze z Ostrowa nadal z animuszem atakowali strefę podkoszową przeciwników i głównie w ten sposób zdobywali kolejne punkty. Postawili też bardzo skuteczną obronę strefową, z którą nie radzili sobie zielonogórzanie (popełnili aż sześć strat). Przewaga uskrzydlonych ostrowian systematycznie rosła i na koniec kwarty wynosiła już 34:13.

Koszykarze zmęczeni fizycznie

Gospodarze chyba byli zbyt uspokojeni wysokim prowadzeniem, bo na początku drugiej kwarty popełnili kilka prostych strat. W odpowiedzi goście zaczęli trafiać z dystansu i zdobyli dziesięć "oczek" z rzędu (celownik poprawił zwłaszcza Janis Berzins). Mecz się wyrównał, choć nadal Stal utrzymywała kilkunastopunktowe prowadzenie. Na przerwę schodziła będąc lepszą 51:36.

W drugich dwudziestu minutach ekipa Zastalu starała się zmniejszyć straty, ale rywale czujnie pilnowali bezpiecznej przewagi. Kiedy urosła ona do ponad dwudziestu punktów, losy rywalizacji były właściwie przesądzone.

Mimo ambitnej walki i determinacji Łukasza Koszarka przyjezdni nie zdołali już dojść rywali (najbliżej byli przy stanie 87:81 na półtorej minuty przed końcem). Ostrowianie lepiej też wytrzymali fizycznie trudy finałów. Przypomnijmy, że oba zespoły rozegrały aż sześć meczów w zaledwie dziewięć dni w "bańce" w "Ostrów Arenie".

Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. - Zastal Enea BC Zielona Góra 92:85 (34:13, 17:23, 21:17, 20:32)

Stan rywalizacji play-off (do czterech zwycięstw) 4-2 dla Stali.