Sport

Stałe fragmenty dały Wiśle trzy punkty z Jagiellonią

Stałe fragmenty dały Wiśle trzy punkty z Jagiellonią

Wisła Płock wygrała z Jagiellonią Białystok 3:0 w meczu 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Macieja Bartoszka dobrze wykonywali stałe fragmenty gry.

Płocczanie na swoim boisku w tym sezonie jeszcze nie przegrali - zaliczyli dwa zwycięstwa (z Radomiakiem 1:0 i Zagłębiem 4:0) i jeden remis z Rakowem Częstochowa (1:1). Goście od czterech spotkań nie zdobyli kompletu punktów.

Powolny początek

Pierwsze dziesięć minut nie było widowiskiem, ot ligowa kopanina, bez strzałów na bramkę. Tuż przed końcem pierwszego kwadransa po długim rozegraniu Wisły, dośrodkowywał Kristian Vallo, a pierwszy w tym meczu celny strzał oddał Jakub Rzeźniczak. Pavels Steinbors był na swoim miejscu.

Chwilę później Taras Romanczuk oddał zaskakujący strzał z dystansu, sprawdzający Krzysztofa Kamińskiego, który nie dał się zaskoczyć.

Goście mogli zdobyć pierwszego gola w 23. minucie. Kacper Tabiś chciał zaskoczyć Kamińskiego strzałem z dystansu, ale bramkarz Wisły wiedział, co zrobić z taką piłką. Jeszcze po dośrodkowaniu Vallo w 28. minucie przestrzelił Damian Rasak.

Gole po przerwie

Pierwsza polowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Po powrocie z szatni obydwie drużyny przyspieszyły, gra się zaostrzyła. W 55. minucie został sfaulowany Mateusz Szwoch i Wisła straciła swojego drugiego ofensywnego zawodnika.

Mimo tego na boisku sporo się działo. W efekcie wynik otworzyła Wisła. W 71. minucie Vallo zagrał lewą nogą na pole karne, gdzie strzelał głową Marko Kolar, ale piłkę wpakował do siatki Damian Warchoł. W 73. minucie Łukasz Sekulski świetnie wyszedł do piłki posłanej z głębi pola, chciał strzelić, ale na jego wykończenie już spokojnie czekał Steinbors, wybijając futbolówkę na rzut rożny. Od razu do piłki podszedł Furman i jak z podręcznika, strzelił prosto na głowę czającego się Damiana Michalskiego, który z pięciu metrów wpakował ją do siatki.

W 78. minucie goście mieli szansę na zdobycie kontaktowego gola. Bojan Nastic oddał strzał odprowadzony wzrokiem przez Kamińskiego, ale piłka odbiła się od poprzeczki. Chwilę później Vallo posłał piłkę na wolne pole, po błędzie obrońcy minimalnie Kolar wycofał futbolówkę, którą przechwycił i z najbliższej odległości umieścił w siatce Sekulski.

Osiem minut wystarczyło Wiśle, by 3:0 pokonać Jagiellonię i awansować w tabeli.

Wisła Płock - Jagiellonia Białystok 3:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Damian Warchoł (71), 2:0 Damian Michalski (74), 3:0 Łukasz Sekulski (79).

Żółta kartka - Wisła Płock: Dominik Furman. Jagiellonia Białystok: Kacper Tabiś, Bojan Nastic.

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom). Widzów: 1 000.

Wisła Płock: Krzysztof Kamiński - Jakub Rzeźniczak, Dusan Lagator, Damian Michalski, Kristian Vallo - Mateusz Szwoch (56. Marko Kolar), Damian Rasak (87. Jorginho), Marcel Błachewicz, Rafał Wolski (33. Dominik Furman) - Damian Warchoł (87. Filip Lesniak), Łukasz Sekulski (87. Dawid Kocyła).

Jagiellonia Białystok: Pavels Steinbors - Bartosz Kwiecień, Błażej Augustyn, Israel Puerto - Kacper Tabiś (76. Przemysław Mystkowski), Krzysztof Toporkiewicz (88. Eryk Matus), Taras Romanczuk, Karol Struski (46. Martin Pospisil), Tomas Prikryl - Michał Żyro (59. Andrzej Trubeha), Bartosz Bida (76. Bojan Nastic).