Sport

Święty-Ersetic walczyła na całego. Ma srebro, nie dogoniła tylko Holenderki

Święty-Ersetic walczyła na całego. Ma srebro, nie dogoniła tylko Holenderki

Skoro nie zawodzi nigdy, to medal - a jakże - zdobyła i tym razem. Przed finałem biegu na 400 m Justyna Święty-Ersetic najbardziej obawiała się rewelacyjnej rywalki z Holandii i to właśnie z nią - tylko z nią - w Toruniu przegrała. Złoto halowych mistrzostw Europy dla Femke Bol, srebro dla Polki, brąz dla Brytyjki Jodie Williams.

Firmą Święty-Ersetic solidną jest bardzo, to wiadomo od dawna. Uznaną. Liczyć można na nią absolutnie zawsze. To ona w roku 2018 dokonała niemożliwego, w Berlinie biegnąc po dwa tytuły mistrzyni Europy - najpierw indywidualnie, potem w sztafecie - w półtorej godziny. Tak, w półtorej, na dystansie tak morderczym.

"Gdzie mnie nogi poniosą"

O tym, że w Toruniu w formie jest fenomenalnej, a nawet życiowej, jasne było od piątku. W biegu półfinałowym rozpędziła się wtedy tak bardzo, że popędziła po rekord Polski pod dachem. Kiedy zerknęła na czas - 51,34 - krzyknęła z radości. I zadowolona, i zachwycona tym, co zobaczyła.

Poprzedni rekord też należał do niej, wynosił 51,37, ustanowiony został w Toruniu właśnie, w sezonie ubiegły. Święty-Ersetic lubi te bieżnię. I już. Faworytką do złota Polka niestety i tak nie była. Holenderka Bol ostatnio jest znakomita, błyszczy i olśniewa. W półfinale, w innej serii, uzyskała budzący szacunek wynik 51,17.

- Niestety, muszę uznać wyższość Femke, będę jednak walczyć do samego końca, o każdą setną sekundy. Zobaczymy, co to da. Zobaczymy, gdzie mnie nogi poniosą - mówiła Polka.

Emocje zapowiadały się zatem wielkich rozmiarów. Walka na całego.

Duża przewaga Bol

Przed startem Święty-Ersetic skoncentrowana była bardzo. Zamarły w blokach. Ruszyły. Wiadomo, że Polka pierwsze 200 m pokonuje spokojnie, bezlitosna jest dopiero w części drugiej.

Długo stawkę prowadziła druga z Holenderek, Lieke Klaver. Bol, 21-latka świetnie biegająca i przez płotki, trzymała się tuż za nią. Polka musiała gonić, bo była piąta. Wyprzedzała rywalki, poza tą jedną, poza zasięgiem.

Na metę wpadła w czasie 51,41. Bol w 50,63 - duża przewaga.

Jak wygląda kolekcja medalowa Święty-Ersetic po tym biegu? Indywidualnie ma złoto mistrzostw Europy, srebro i brąz halowych mistrzostw Europy. W sztafecie lista jest imponująco długa - srebro i brąz mistrzostw świata, złoto mistrzostw Europy, dwa srebra mistrzostw świata halowych, dwa złota i brąz halowych mistrzostw świata. Sukces za sukcesem.

Teraz celem numer 1 są igrzyska w Tokio. O przepustkę, by tam wystartować, stara się i mąż Justyny, Dawid Ersetic, zapaśnik. - Jeżeli polecimy tam oboje, to będzie bajkowa historia - stwierdziła polska zawodniczka w rozmowie z eurosport.pl.

W Toruniu na tym pracy dla niej nie koniec, jak zawsze czeka ją jeszcze rywalizacja sztafetowa, w której Biało-Czerwone bronić będą tytułu. Dwa lata temu w Glasgow z przewagą wygrały ogromną, w tym roku zadanie tak proste już nie będzie, bo mocne są Holenderki. - Ale oczywiście walczymy o to, żeby złoto zostało u nas w kraju - zapowiedziała Święty-Ersetic.

Kto wygra? Sztafety ruszą do walki w niedzielę o 19.10. Medalowa kolekcja pewnie się powiększy.

Wyniki biegu na 400 m kobiet na HME Toruń 2021:
1. Femke Bol (Holandia) 50,63
2. Justyna Święty-Ersetic (Polska) 51,41
3. Jode Williams (Wielka Brytania) 51,73
4. Phil Healy (Irlandia) 51,94
5. Lieke Klaver (Holandia) 52,03
6. Andrea Miklos (Rumunia) 52,10