Sport

Szczęsny uratował Juventus. Emocje w hicie Serie A

Szczęsny uratował Juventus. Emocje w hicie Serie A

Juventus Turyn zremisował na własnym boisku z AC Milan 1:1 w hicie 4. kolejki Serie A. Bohaterem spotkania został tym razem Wojciech Szczęsny, który w końcówce meczu kapitalną paradą uratował swojej drużynie punkt.

Ekipa Juventusu na początku sezonu zawodziła na całej linii. Po trzech kolejkach włoskiej ekstraklasy Stara Dama zajmowała zaledwie 16. miejsce w tabeli, mając na koncie tylko jeden punkt po remisie z Udinese 2:2. W dwóch innych meczach przegrała z Empoli 0:1 i z Napoli 1:2.

Szczęsny bez problemów

Wojciech Szczęsny początku sezonu we Włoszech także nie mógł zaliczyć do udanych. Reprezentant Polski popełnił katastrofalne błędy w spotkaniach z Udinese i Napoli. To także przez jego kiksy Juve miało tak mało punktów. Mimo wszystko miejscowi kibice przywitali swojego golkipera gromkimi brawami.

Na błędy Szczęsnego być może liczyli piłkarze Milanu. Akurat oni nie narzekali na start rozgrywek ligowych. Po wygranych z Sampdorią 1:0, Cagliari 4:1 i Lazio 2:0 zajmowali pierwsze miejsce w tabeli. W Turynie lider od początku meczu nie miał łatwego życia.

Aktywni gospodarze objęli prowadzenie już w 4. minucie. Juventus przeprowadził błyskawiczną kontrę, Paulo Dybala idealnie podał do Alvaro Moraty, a ten po długim rajdzie wygrał w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Po tym golu miejscowi stworzyli sobie jeszcze kilka okazji, ale świetnie spisywał się Mike Maignan.

Piłkarze Milanu tylko sporadycznie zagrażali bramce Szczęsnego. Polak bez żadnych problemów radził sobie ze strzałami rywali.

Zmiana ról po przerwie

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. Juventus nie grał już z taką intensywnością. Piłkarze trenera Massimiliano Allegriego wyraźnie opadali z sił. Z upływem czasu do głosu coraz bardziej dochodzili piłkarze Milanu. Goście dopięli swego w 76. minucie. Po rzucie rożnym niepilnowany Ante Rebić strzelił głową i Szczęsny nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję.

W 86. minucie gry polski bramkarz uratował swój zespół, w kapitalny sposób broniąc strzał Pierre'a Kalulu. Francuz uderzał mocno z bliskiej odległości, ale Szczęsny jakimś cudem odbił piłkę ręką. To była spektakularna interwencja. Do końca meczu wynik 1:1 nie uległ już zmianie.

Juventus - AC Milan 1:1 (1:0)

Bramki: Morata (4) - Rebić (76)