Sport

Wycofał się, później wyszedł na kort i wygrał. Dziwny przypadek Djokovicia

Wycofał się, później wyszedł na kort i wygrał. Dziwny przypadek Djokovicia

Spore zamieszanie wokół Novaka Djokovicia w Adelajdzie. Lider światowego rankingu tenisistów na kilka minut przed startem wycofał się z pokazowego turnieju A Day at the Drive, po czym pojawił się jednak na korcie i pomógł swojemu rodakowi Filipowi Krajinoviciowi pokonać Włocha Jannika Sinnera. Trzy ostatnie mecze zawodów w Adelajdzie w piątek na żywo w Eurosporcie 1 i Eurosport Playerze.

Djoković według planu imprezy miał zagrać pierwszy mecz na Adelaide's Memorial Drive Tennis. Tym większe było rozczarowanie, kiedy - tuż przed pierwszą piłką - pojawiła się informacja, że Serb na kort nie wyjdzie. A właściwie Serb się pojawił, ale nie był to Djoković, a jego rodak Krajinović. Oficjalny powód? Lider rankingu ATP narzekał na dolegliwości związane z pęcherzem na prawej dłoni.

Djoković jednak na korcie

Mniej utytułowany z Serbów wygrał pierwszego seta 6:3, a później nastąpił kolejny zwrot akcji - na drugą partię... wyszedł Djoković. On także zwyciężył w tym samym stosunku.

- Przykro mi, że nie wyszedłem na kort na samym początku spotkania - przyznał Djoković, który w piątek cieszył się pierwszym dniem swobody po odbyciu 14-dniowej kwarantanny po przybyciu do Australii.

Dodał, że "w ostatnich dwóch dniach musiał poddać się kuracji z fizjoterapeutą i nie widział, jak zareaguje jego organizm". Po pojawieniu się na korcie nie dawał jednak sygnałów, by pęcherz znacząco przeszkadzał mu w grze.

- To nie jest łatwe, ale taka jest część zawodowego sportu. Przez lata uczymy się grać z bólem. To kwestia tego, czy ból jest do zniesienia, czy nie. Kiedy wychodzisz z ciężkiego bloku treningowego i masz przed sobą tak duży turniej jak Australian Open, musisz być ostrożny - dodał.

Djoković i Krajinović ponownie wyjdą na kort w przyszłym tygodniu, kiedy zaprezentują się w turnieju ATP w Melbourne. Później w ich grafikach widnieje już Australian Open, które rozpocznie się 8 lutego.

W późniejszym meczu w A day at the Drive Serena Williams pokonała 6:2, 2:6, 10:7 Naomi Osakę. Po ostatniej piłce obie były zachwycone, w szczególności obecnością fanów na trybunach. - Nie grałyśmy przed kibicami od ponad roku, a to szmat czasu - cieszyła się Williams, która okres kwarantanny spędziła ze swoją trzyletnią córeczką. - Bardzo się cieszymy, że tu jesteśmy - wtórowała jej Japonka.

W turnieju w Adelaidze wciąż do rozegrania pozostały trzy mecze. Dwa z nich będzie można oglądać w Eurosporcie 1 i Eurosport Playerze, a jeden wyłącznie w Eurosport Playerze.

Plan transmisji turnieju:

Godz. 8:10. Venus Williams – Irina Begu (Eurosport Player)

Godz. 9:30. Rafael Nadal – Dominic Thiem (Eurosport 1 i Eurosport Player)

Godz. 11:30. Simona Halep – Ashleigh Barty (Eurosport 1 I Eurosport Player)

Australian Open w Eurosporcie

Po imprezie w Adelajdzie tenisiści przeniosą się do Melbourne. Tam wezmą udział w jednym turnieju przed Australian Open. Impreza wielkoszlemowa zacznie się 8 lutego i potrwa dwa tygodnie. Transmisje na kanałach Eurosportu oraz w Eurosport Playerze.