Styl Życia

Agnieszka Niedziałek przeszła operację szczęki. Pokazała zdjęcia przed i po. "Na nic tak nie czekałam"

Agnieszka Niedziałek przeszła operację szczęki. Pokazała zdjęcia przed i po.
Agnieszka Niedziałek, blogerka, która uczy tysiące Polek i Polaków, jak dbać o włosy, przeszła operacyjne leczenie progenii. Pokazała efekty tuż po zabiegu i opowiedziała, jak się czuje po tak dużej zmianie.

Jeszcze w październiku 2019 roku Agnieszka zamieściła na YouTubie filmik, w którym opowiedziała o progenii, poważnej wadzie zgryzu, z którą się zmaga. To wada wrodzona związana z nieprawidłowym rozwojem żuchwy. Agnieszka wyznała, że szczerze nienawidzi tej przypadłości, która nie tylko zmienia wygląd twarzy, ale też utrudnia codzienne funkcjonowanie. Założycielka bloga napieknewlosy.pl jest już szczęśliwa po operacji i opowiedziała fanom o jej kulisach, chociaż nie obyło się bez komplikacji.

Agnieszka Niedziałek pokazała zdjęcia po operacji szczęki

Na InstaStories blogerka podzieliła się relacją tuż po zabiegu, jeszcze ze szpitalnego łóżka. Przyznała, że jest jej dość trudno, nie za bardzo może jeść, mówić ani ruszać dolną częścią twarzy, która nadal jest opuchnięta. Agnieszka wyznała także, że straciła dużo krwi i konieczna była transfuzja. Blogerka zachowuje jednak dobry humor i przyznała, że zmiany są odczuwalne niemal od razu.

Już widzę i czuję zmiany (wizualne i jedną dziurką oddycha mi się teraz lepiej niż wcześniej dwiema) - napisała na InstaStories.

Póki co nic ją nie boli, jednak przyznała, że mogły przyczynić się do tego nie tylko leki, ale też fakt, jak bardzo cieszy się, że jest już po zabiegu.

Na nic tak w życiu nie czekałam, pod koniec te zęby były już tak tragicznie ustawione, nic się nie składało, ledwo mówiłam, ciągle się gryzłam - napisała.

Agnieszka powiedziała również, że do przeprowadzenia operacji skłoniły ją zarówno względy zdrowotne, jak i estetyczne. Z powodu progenii zmagała się z kompleksami.

Zdrowotnie: oddech, zęby, stawy. Wygląd dodatkowo, ale mega cieszy, bo nie akceptowałam siebie - zaznaczyła na InstaStories.

Blogerka wyjawiła także, że za całe leczenie wraz z leczeniem ortodontycznym, które trwało w sumie 2,5 roku, zapłaciła ok. 30 tys. zł. Napisała, że szpital powinna opuścić w ciągu kilku dni. Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia!